Pewnie narażę się wielu osobom, przykro mi z tego powodu ale ale trudno... Nastała
epoka przenoszenia kultury nie "pod strzechy" ale "spod strzech" w
sensie dosłownym. Jeżeli to elementy prawdziwego folkloru to w porządku.
Niestety wszystkie programy pseudo rozrywkowe produkowane są wyłącznie,
można powiedzieć w stylu "disco polo" dla mas... Zamiast uczyć masy
dobrego gustu i poczucia estetyki to prawie wszyscy prześcigają się
żeby zadowolić masy zniżając się do nich... Dlaczego potem się dziwimy, że większość głosuje jak głosuje ? Szmirowate tandetne filmy (te dobre są w nocy po północy) , szmirowate programy telewizyjne,
rzekomo znani aktorzy czy aktorki jednego serialu, rzekomo wielcy poeci jednego wiersza i
pisarze jednej książki.... Dziewczynki ubrane na różowo jak landrynki (moja babcia
mawiała na różowo czy to zdrowo), kobiety w różnym wieku w różowościach i
w panterkach. Nikt nigdy im nie powiedział, że to totalny brak dobrego
gustu ? Oczywiście ulica w szarościach i czerniach jest smutna i ponura a kolory rozjaśniają świat, ale bez przesady... Do tego obszarpane spodnie z dziurami w różnych dziwnych
miejscach. Bez skrępowania w takich spodniach chodzi się teraz do pracy, do szkoły, do teatru i na koncerty, do eleganckich restauracji. Trzeba wiedzieć co kiedy i do czego! Biedaczki. Pomijam tatuaże. Żal będzie na nie patrzeć jak
właściciele się zestarzeją i skóra im obwiśnie. Mnie to przeraża. Gdzie
są ludzie z klasą? Wszyscy wyemigrowali? Wiem. Zrzędzę ale bardzo głupio czułam się jakiś czas temu w filharmonii w "małej czarnej". Cieszę się, że te dziurawe dżinsy i tatuaże chodzą jeszcze do filharmonii ale Polska nazywana była (kiedyś)
Paryżem północy...
O czym będzie ten blog? Po prostu o życiu. Takim, jakim ono jest i o takim, o jakim każdy tak naprawdę marzy. Bo przecież wiadomo, że marzenia zmieniają świat i nie tylko świat, ale także nas samych. Bez nich byłoby postępu w nauce, w medycynie, nie byłoby wynalazków, wreszcie nie powstawały by filmy, obrazy, literatura. Zresztą świat bez marzeń byłby czymś absolutnie koszmarnym. Przynajmniej dla mnie.
sobota, 18 lutego 2017
MUSZELKI
Tak jak w najgłupszej książce , jak mawiał mój dziadek, można znaleźć przynajmniej jedno mądre zdanie i dlatego warto książki czytać, tak najgorszy przywódca czasem coś mądrego powie. Wypadki przy pracy się zdarzają.
Jeden z naszych odsuwanych w niepamięć "przywódców" powiedział kiedyś w swoim słynnym przemówieniu że "z pustego i Salomon nie naleje". To prawda. Dlatego należy uważać co, komu i ile się obiecuje żeby nie zostać z pustym dzbanem w ręku trzymając jednocześnie drugą rękę w nocniku.
Jedno z pierwszych miejsc, którym zawładnęła dobra zmiana była Mennica. Wiadomo, pieniądze są najważniejszą rzeczą szczególnie wtedy, kiedy obiecuje się powszechne rozdawnictwo: 500+, darmowe leki, podwyżka emerytur. To tylko kilka obietnic wymagających pokrycia finansowego a gdzie zmiany w urzędach, armii, szkolnictwie, górnictwie, budownictwie i wszystkich innych dziedzinach naszego życia których pełen rozkwit ma dopiero teraz nastąpić ?
Zdziwiły mnie ostatnio wiadomości o drukowaniu i wprowadzaniu do obiegu nowych nominałów banknotów i zamiarach rezygnacji z banknotów na rzecz monet. Jak wiadomo, banknoty drukuje się na specjalnym papierze, bardzo drogim, sprowadzanym w tym celu zza granicy. Taki sam papier jest potrzebny w wytwórni papierów wartościowych. Myślę, że zaczyna go w Polsce brakować, a na zakup nowych ilości nie ma pieniędzy. Już od dawna Poczta Polska nie dysponuje żadnymi pięknymi znaczkami na listy. Dostępny jest tylko jeden wzór z odpowiednimi literami dla różnych nominałów. Widać nie ma papieru na znaczki albo szkoda papieru na znaczki.
Nie wyobrażam sobie zrezygnowania z banknotów i zastąpienia ich monetami, ale rozumiem takie plany. Jak już wyczerpią się zapasy papieru na banknoty to będą bite monety. Biorąc pod uwagę zapasy złomu leżące w hałdach w skupach złomu będzie z czego bić. Tylko nie wyobrażam sobie nas, Polaków z sakiewkami pełnymi monet zwisającymi nam u pasków...
A kiedy już cały złom zostanie wykorzystany na monety można będzie płacić patyczkami, piórkami, albo muszelkami. Przynajmniej w obrocie krajowym. Mam propozycję: zacznijmy zbierać muszelki. Mogą się okazać niezbędne.
niedziela, 5 lutego 2017
LUDZIE, NIE DENERWUJCIE MNIE
Ludzie co w Was siedzi? Piszę do tych zakłamanych, którzy biegają do
kościoła, a są bardziej zakłamani niż ci, którzy do kościoła nie chodzą.
Osobiście uważam, że chodzenie do kościoła nie jest konieczne żeby być
przyzwoitym człowiekiem i postępować według dekalogu i prawa! Plujecie
na Lecha Wałęsę, że podpisywał a ilu z Was podpisywało w życiu różne
lojalki, ilu z Waszych dziadków, rodziców czy Was samych należało do
PZPR dla kariery, stanowiska ministra,
dyrektora, rektora uczelni czy dziekana, dla stanowiska profesorskiego,
dowódcy, dla wyjazdu na staż zagraniczny i dla stanowiska redaktora
naczelnego i z wielu, wielu innych powodów osobistych? Do kościoła
chodziliście ukradkiem, dzieci chrzciliście i braliście śluby kościelne u
rodziny na wsi albo w innym mieście... Takie były czasy i może o to nie
mam pretensji do nikogo, jeżeli nie był świnią. Mam pretensje o to, że
jak powiał wiatr historii i PZPR zmarła, nagle staliście się okropnie
"kościółkowi", nie pamiętacie własnych grzechów tylko podliczacie i
rozliczacie innych. Czy nikt z Was nie ma nieślubnych dzieci, nie
zdradził żony/męża, niczego nie ukradł, na nikogo nie
doniósł?????Najlepiej jak każdy pilnuje własnego sumienia i własnego
honoru , nie wyciąga niczego na innych bo może się okazać, że ktoś na
niego ma znacznie mocniejsze "haki" ..... Jak śmiecie opluwać Lecha
Wałęsę czy Mateusza Kijowskiego ????? MNIE NAPRAWDĘ NIE OBCHODZI NIC CO
ROBIŁ BOLEK ANI ALIMENTY CZY FAKTURY MATEUSZA! mnie obchodzi efekt
końcowy czyli to, jak ci obaj faceci zachowują się teraz, co zrobili i
robią dla Polski. Nikt ani nic nie jest w stanie zburzyć w mojej
świadomości ich autorytetu i zatrzeć obrazu ich twarzy. Pierwszy z nich
na zawsze będzie dla mnie "TWARZĄ SOLIDARNOŚCI" i człowiekiem, który na
oczach całego świata dostał Pokojową Nagrodę Nobla a drugi "TWARZĄ
KOD". Obaj są rozpoznawalni na całym świecie, na obu półkulach. Każdego z nich można lubić albo nienawidzić, ale trzeba
być półgłówkiem, żeby tego nie dostrzegać i nie przyjmować do wiadomości
!
czwartek, 2 lutego 2017
OSTATNIA KROPLA PRZEPEŁNIŁA DZBAN
Tak ostatnia kropla przepełniła dzban! Mam dosyć wiecznego grzebania i
poniżania tych czy innych ludzi, których darzę sympatią, szacunkiem,
którzy są dla mnie w ten czy inny sposób autorytetem! Oznajmiam
publicznie wszystkim grzebiącym że nigdy mi tych osób niczym nie
obrzydzicie i nie spowodujecie żebym kiedykolwiek przestałą ich cenić.
Pogrzebcie we własnych papierach i życiorysach rodzinnych i
przypomnijcie sobie co i kiedy sami podpisywaliście... Dlaczego nie
zajmujecie się "Balbiną" (też na "B") tylko "Bolkiem" ????? Co jakiś
czas jak katarynka powtarzacie wiadomości na temat "Bolka", ale mamy na
widoku obecnie ludzi dużo bardziej skompromitowanych w przeszłości i to
jest dobrze bo to ludzie "dobrej zmiany" ? Gdyby Lech Wałęsa nie
opowiadał się za opozycją to też pewnie nikt by sprawy "Bolka" nie
wyciągał... Wstyd i skończone chamstwo! Obrzydliwość !!! Nikt z was
niczego nigdy nie pospisywał? Na pewno? Proszę sobie przypomnieć.....
Tak jak Lech Wałęsa był jest i zawsze będzie "twarzą Solidarności" tak
Mateusz Kijowski był jest i zawsze będzie "twarzą KOD" NA CAŁYM ŚWIECIE i
nikt tego nie zmieni !
AUTORYTETY
Są #autorytety i autoryteciki . Tak jak są ludzie wielcy i mali, mali nie tylko wzrostem, ale mali mentalnie. Moralne #karły! Zawistni, wredni, chamscy (podobno często cham jest chamski ze strachu), mściwi, a co najgorsze pamiętliwi. Wypadają zza węgła, jak wściekłe psy i gryzą gdzie popadnie i kogo popadnie. To zwykły kundlizm (nie mam zamiaru obrażać tu psów wielorasowych które kocham).
#Autorytet jest towarem mocno reglamentowanym. Autorytet nie ma ceny. Nie można go kupić wszędzie i nie każdy może go zdobyć. Niektórzy robią wszystko co tylko można i nie można, żeby zdobyć autorytet ale to im się nie udaje, podczas inni są po prostu przyzwoici i autorytet jakoś sam im się trafia.
Ci pierwsi zazdroszczą tym drugim autorytetu jak niczego na świecie a jednak go nie mają. Ci drudzy po prostu mają autorytet i nikt ani nic na świecie nie jest w stanie tego podważyć.
Znakomitym tego przykładem jest #Lech #Wałęsa, który był, jest i zawsze będzie WIELKIM AUTORYTETEM choćby jego wrogowie stawali na głowach, na uszach i na czym tam jeszcze, to nie ma takiej siły, która w oczach świata a tym bardziej w oczach Polaków pozbawi autorytetu Lecha Wałęsę.
Już niejedna władza usiłowała zniszczyć twórcę "Solidarności", tej pierwszej, naprawdę solidarnej i zdobywcę Pokojowej Nagrody Nobla. Metody są ciągle te same : zohydzić Lecha Wałęsę w oczach Polaków i w oczach świata. Jak? Ano najlepiej ujawniając, że #podpisał jakieś papiery o współpracy z UB.#Bolek, Bolka, Bolkowi, o Bolku. Aż coś mi się robi jak to słyszę. W dodatku ci, którzy teraz podważają autorytet Lecha Wałęsy, naszego sami od pokoleń współpracują z bezpieką, ich rodzice współpracowali i ich dziadkowie współpracowali. Warto poszperać w rodzinnych dokumentach i uderzyć się we własne piersi bo może się okazać, że ..... aż się zdziwicie i nie będziecie śmieli nawet nosa wyściubić na wierzch!
#Haki i #kwity, kwity i haki!Podsłuchy, nagrania.... To jest naprawdę nudne a te metody, jak z czasów stalinowskich czy moczarowskich już są przestarzałe i niemodne a jednak ciągle ktoś się na to nabiera....Poza tym w tamtych czasach ciągle ktoś z nas coś pospisywał czy sprawozdania ze staży zagranicznych, sprawozdania z zagranicznych delegacji czy oświadczenie o zachowaniu tajemnicy państwowej. Jak myślicie, dokąd były wysyłane takie dokumenty ?
Trzeba naprawdę nie mieć #mózgu żeby uwierzyć w te grubymi nićmi szyte prowokacje i "dowody" .. Zresztą.... Otóż oświadczam wszem i wobec, że NIKT ANI NIC NIE JEST W STANIE PODWAŻYĆ AUTORYTETÓW KILKU OSÓB w moich oczach. Jest wiele niepodważalnych, moim zdaniem, autorytetów w naszym życiu. Jednym z takich autorytetów jest bezsprzecznie LECH WAŁĘSA. Niech więc nikt nawet nie próbuje tego robić bo to obróci się przeciwko niemu. Wcześniej, niż można się tego spodziewać!
środa, 1 lutego 2017
WIADOMOŚCI Z CYRKU
WIADOMOŚCI Z CYRKU. O partii, której nazwy nie wymieniam z zasady, mogłabym powiedzieć to nie moje małpy, nie mój cyrk bo w koszmarze sennym nie przyszłoby mi do głowy żeby głosować na kogokolwiek z tej bandy zakompleksiałych nieudaczników, którzy mszczą się na wszystkich za wszystko. Najczęściej za swoje nieudacznictwo i własne niepowodzenia, które ciągle z uporem maniaka przekuwają w pasmo sukcesów.
Małpy rzeczywiście nie są moje, bo na nie, nie głosowaliśmy ani ja, ani nikt z mojej rodziny bliższej czy dalszej, ale cyrk niestety jest już mój, bo jestem zmuszona żyć, a właściwie wegetować w tym cyrku.
Na środku areny rozgrywa się w świetle jupiterów rzeź i dewastacja wszystkiego, co osiągnęliśmy w ciągu ostatniego ćwierćwiecza. W dodatku wmawia się nam, że to właśnie na nasze własne życzenie. Nowi właściciele cyrku niszczą wszystko, co się tylko da zniszczyć. Jednocześnie zwalają wszystko na poprzednią władzę, na emigrantów, imigrantów, na Żydów, Unię Europejską, drugi gatunek Polaków z genami zdrady, na złodziei i komunistów a najchętniej na naszego byłego premiera, Donalda Tuska, podejrzanego jak każdy, kto w tym cyrku nie występuje, tym bardziej, że jego dziadek, jako rdzenny Kaszub musiał służyć w Wermachcie, bo tam go powołano.
Prezes partii, co to jej nie wymieniam i główny udziałowiec akcji cyrku szuka winnych za wszystko dookoła, zamiast uderzyć się we własne piersi i zrobić porządny rachunek sumienia. Działa jak rasowy złodziej, pod osłoną nocy nie zwracając na nikogo uwagi. Musi mieć zawsze jakiegoś konkretnego wroga, bo urojeni wrogowie już mu nie wystarczą. Działa zza pleców innych, co nie jest trudne, bo jest, jak to się mówiło w czasach pana Zagłoby, "nikczemnego wzrostu" (nawet przemawiając staje na drabince, żeby pokazać swoją wyższość , przynajmniej fizyczną, nad otoczeniem.
Stworzony przez niego teatr marionetek , w którym lalki wykonują ciągle jakieś dziwne, zupełnie nieskoordynowane kroki, nie cieszy się specjalna popularnością. Sztuki wystawia marne, aktorzy grają w zakurzonych i poplamionych kostiumach, ich maski są zniszczone a peruki zapchlone. Udają, że zakwalifikowano ich do pierwszego sortu, ale tak naprawdę są poza wyborem. Wszelkie próby porozumienia się z nimi spełzają na niczym i przypominają dziecięca zabawę " w pomidora".
Cały świat znakomicie się orientuje, co się w tym cyrku rozgrywa, świat to już nie ten sam świat z żelazną kurtyną co kiedyś. Ludzie podróżują o całym świecie, rodziny po tej i po tamtej stronie granic są , dzięki nowoczesnym osiągnięciom tak jak internet w stałym, codziennym kontakcie. Już nie jesteśmy mieszkańcami zaścianka ale obywatelami świata, czego nie może zrozumieć dyrektor tego zapchlonego cyrku.
Ponieważ nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, ale o to, żeby go gonić, wysysa ze swojego brudnego palca ciągle jakiś nowych zmyślonych wrogów i rzuca je na pożarcie. Jednocześnie oskarża wszystkich o donoszenie i powodowanie wycieków tego, co się dzieje na arenie wszystkich dookoła.
Najdziwniejsze jest to, że osoby dyskredytowane przez dyrektora cyrku i jego współpracowników cieszą się ogromnym poważaniem na arenie międzynarodowej, natomiast osoby stawiane na piedestale przez tegoż zupełnie nie są szanowane na zewnątrz lub wręcz postponowane. Szacunek? A kto powiedział, że szacunek otrzymuje się z nadania ?
Właściciel cyrku oskarża wszystkich dookoła o dyskredytowanie jego pupilków. Czy można jednak dyskredytować kogoś, kto sam siebie tym, co robi i mówi, notorycznie dyskredytuje ? Pewnie można, ale po co ?
Ostatnio do biletów, w ramach promocji, dodawane są "zdrapki". Podobno ktoś ostatnio wydrapał ze zdrapki główną nagrodę. Krążą pogłoski że sam dyrektor cyrku wygrał tę nagrodę......
Małpy rzeczywiście nie są moje, bo na nie, nie głosowaliśmy ani ja, ani nikt z mojej rodziny bliższej czy dalszej, ale cyrk niestety jest już mój, bo jestem zmuszona żyć, a właściwie wegetować w tym cyrku.
Na środku areny rozgrywa się w świetle jupiterów rzeź i dewastacja wszystkiego, co osiągnęliśmy w ciągu ostatniego ćwierćwiecza. W dodatku wmawia się nam, że to właśnie na nasze własne życzenie. Nowi właściciele cyrku niszczą wszystko, co się tylko da zniszczyć. Jednocześnie zwalają wszystko na poprzednią władzę, na emigrantów, imigrantów, na Żydów, Unię Europejską, drugi gatunek Polaków z genami zdrady, na złodziei i komunistów a najchętniej na naszego byłego premiera, Donalda Tuska, podejrzanego jak każdy, kto w tym cyrku nie występuje, tym bardziej, że jego dziadek, jako rdzenny Kaszub musiał służyć w Wermachcie, bo tam go powołano.
Prezes partii, co to jej nie wymieniam i główny udziałowiec akcji cyrku szuka winnych za wszystko dookoła, zamiast uderzyć się we własne piersi i zrobić porządny rachunek sumienia. Działa jak rasowy złodziej, pod osłoną nocy nie zwracając na nikogo uwagi. Musi mieć zawsze jakiegoś konkretnego wroga, bo urojeni wrogowie już mu nie wystarczą. Działa zza pleców innych, co nie jest trudne, bo jest, jak to się mówiło w czasach pana Zagłoby, "nikczemnego wzrostu" (nawet przemawiając staje na drabince, żeby pokazać swoją wyższość , przynajmniej fizyczną, nad otoczeniem.
Stworzony przez niego teatr marionetek , w którym lalki wykonują ciągle jakieś dziwne, zupełnie nieskoordynowane kroki, nie cieszy się specjalna popularnością. Sztuki wystawia marne, aktorzy grają w zakurzonych i poplamionych kostiumach, ich maski są zniszczone a peruki zapchlone. Udają, że zakwalifikowano ich do pierwszego sortu, ale tak naprawdę są poza wyborem. Wszelkie próby porozumienia się z nimi spełzają na niczym i przypominają dziecięca zabawę " w pomidora".
Cały świat znakomicie się orientuje, co się w tym cyrku rozgrywa, świat to już nie ten sam świat z żelazną kurtyną co kiedyś. Ludzie podróżują o całym świecie, rodziny po tej i po tamtej stronie granic są , dzięki nowoczesnym osiągnięciom tak jak internet w stałym, codziennym kontakcie. Już nie jesteśmy mieszkańcami zaścianka ale obywatelami świata, czego nie może zrozumieć dyrektor tego zapchlonego cyrku.
Ponieważ nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, ale o to, żeby go gonić, wysysa ze swojego brudnego palca ciągle jakiś nowych zmyślonych wrogów i rzuca je na pożarcie. Jednocześnie oskarża wszystkich o donoszenie i powodowanie wycieków tego, co się dzieje na arenie wszystkich dookoła.
Najdziwniejsze jest to, że osoby dyskredytowane przez dyrektora cyrku i jego współpracowników cieszą się ogromnym poważaniem na arenie międzynarodowej, natomiast osoby stawiane na piedestale przez tegoż zupełnie nie są szanowane na zewnątrz lub wręcz postponowane. Szacunek? A kto powiedział, że szacunek otrzymuje się z nadania ?
Właściciel cyrku oskarża wszystkich dookoła o dyskredytowanie jego pupilków. Czy można jednak dyskredytować kogoś, kto sam siebie tym, co robi i mówi, notorycznie dyskredytuje ? Pewnie można, ale po co ?
Ostatnio do biletów, w ramach promocji, dodawane są "zdrapki". Podobno ktoś ostatnio wydrapał ze zdrapki główną nagrodę. Krążą pogłoski że sam dyrektor cyrku wygrał tę nagrodę......
wtorek, 31 stycznia 2017
KTO DALEJ SPLUNIE?
KTO DALEJ SPLUNIE ? Opluwanie Mateusza Kijowskiego trwa nadal. Myślałam,
że już niektórym ślina w ustach zaschła, ale nie....Kto wróg a kto
przyjaciel widać było dokładnie na sobotnich Wyborach Regionalnych KOD.
Grupa "naburmuszonych", wrogo nastawionych przyszłą popluć i czekała w
napięciu na to, żeby zobaczyć Mateusza Kijowskiego na tarczy, A jednak
nie mieli tej satysfakcji. Trzeba było zobaczyć ich miny. Ten widok był
bezcenny! Bardzo przepraszam. Zastanówcie się Państwo co wyprawiają od
samego początku wszyscy oponenci Mateusza Kijowskiego. Jeżeli nie
widzicie włóżcie okulary a jeżeli nie słyszycie kupcie aparaty
słuchowe.... Popieram od początku MK może dlatego, że miałam okazję
przyjrzeć się z bliska różnym chorym akcjom jego przeciwników...
Działają zza węgła, nie mają cywilnej odwagi żeby występować z otwartą
przyłbicą. Udają przyjaciół, przyjaciółki domu, serdeczność, miło się
uśmiechają i podgryzają! Obrzydliwe, wierzcie mi. Czekali że KOD
przeistoczy się w silną, liczebną partie i już wili sobie przytulne
gniazdeczka w jego gałęziach. To ludzie związani z tą samą grupą, która
próbowała na podwalinach partii Demokraci pl (obecnie UED) założyć ich
własną partię. Taki mieli apetyt. Nie udało się. Teraz usiłują
zawłaszczyć KOD manipulując ludźmi którzy nie korzystają z FB bo nie
potrafią więc nie do końca wiedzą, co się dzieje......Mateusz od
początku głośno i wyraźnie mówił, że KOD będzie stowarzyszeniem A NIE
PARTIĄ !Tolerowali Mateusza, ale pewnie szlag ich trafiał, że to nie
oni ale on są zapraszani a to do Stanów, a to do Brukseli.... Mateusz, a
nie oni!!!! Myślę, że ani Danuta Kuroń, ani Pani Flis-Kuczyńska, ani
senator Andrzej Wielowieyski, ani minister Janusz Onyszkiewicz, ani pani
prof. Monika Płatek, ani Adam Michnik, ani Władysław Frasyniuk, ani
Jarosław Kurski, Jacek Kleyff i wielu, wielu innych nie popierali by
kogoś, kto jest zerem, malwersantem, krętaczem. Mateusza popierają
głównie ludzie inteligentni i rozsądni. Nikt z nas nie jest kryształowy a
jeżeli twierdzi, że jest, jest to jest zwyczajnie idiotą! Kto jest bez
winy niech pierwszy rzuci kamieniem ! Nikt inny nie wyprowadził na
ulice tylu osób co Mateusz Kijowski. To wielka siła, której pis się boi
jak ognia! Nie spodziewali się takiej naszej reakcji na dobrą zmianę i
Polskę w ruinie. Partie opozycyjne + KOD zamiast 500+ to potężna siła.
Ręczę, że wśród malkontentów są są osoby nasłane, żeby nas rozbić w
perzynę i osłabić. Zwyciężymy tylko konsolidując nasze siły. Prawo, lewo
czy po środku to teraz ma mniejsze znaczenie niż wspólne działanie,
żeby wydobyć się z tego szamba. Pomyślcie o tym zanim dacie się uwieść
słodkim słówkom przeciwników Mateusza Kijowskiego. Żeby nie było tak jak
w bajce o kruku, lisie i serze. Na gałęzi drzewa siedział kruk z serem w
dziobie. Na ten ser miał okropny apetyt lis, ale jak lis miał odebrać
ser krukowi siedzącemu na drzewie? Lis zaczął więc prawić lisowi słodkie
słówka, zaczął chwalić jego piękny, głęboki głos i namawiając, żeby
kruk zaśpiewał... Kruk dał się uwieść. Otworzył dziób, wypuścił ser ,
lis złapał ser w pysk i tyle go widzieli....
Po sobotnich emocjach i zmęczeniu czas odpocząć ale przez chwilę. W sobotę wytrzymałam od 8:15 do 22:30 i po najważniejszych głosowaniach powlokłam się do domu.Kłamię. Syn po mnie przyjechał :) Już bierzemy się do działania na rzecz konsolidowania opozycji bo to teraz najważniejsze !
Po sobotnich emocjach i zmęczeniu czas odpocząć ale przez chwilę. W sobotę wytrzymałam od 8:15 do 22:30 i po najważniejszych głosowaniach powlokłam się do domu.Kłamię. Syn po mnie przyjechał :) Już bierzemy się do działania na rzecz konsolidowania opozycji bo to teraz najważniejsze !
piątek, 13 stycznia 2017
O SKULATI ! KTO ZAPLATI ? KTO ZAPLATI ?
Przepisy dotyczące bezprzedmiotowego czyli niepotrzebnego wezwania karetki pogotowia ratunkowego, policji, straży pożarnej, wszczęcia alarmu bombowego i wezwania i innych służb są jasno określone odpowiednimi przepisami. Płaci ten, kto niepotrzebnie wezwał . Na wszystko jest odpowiedni cennik.
Tymczasem mysz która ryknęła wystraszyła się własnych obywateli nastawionych pokojowo chociaż niezadowolonych z rujnowania państwa, konstytucji i całego porządku prawnego i ..... wezwała uzbrojone po zęby oddziały policji.
Policja jest, według pana ministra ładna i przyjazna obywatelom, bo nie ma w rękach tarcz, jakie używała podczas manifestacji popierających Solidarność. Piękni policjanci poustawiali za to metalowe płoty, broniące obywatelom dostępu do ich własnego parlamentu! Nigdy nic nie wiadomo. Przecież w przyjaznym dla siebie nawzajem tłumie obywateli drugiego sortu, do którego należą osoby różnej płci i w różnym wieku, także emeryci, renciści, małe dzieci i niemowlęta, zaopatrzonym we flagi, kubki z gorącą kawą i herbatą oraz trąbki, dzwonki i gwizdki może się znaleźć wywrotowiec obwiązany trotylem! Przynajmniej wszyscy drugiego sortu są traktowani przez władzę sprawiedliwie. Wystają pod płotem!
Policja, jak się okazuje została wezwana bezpodstawnie bo ani posłowie wewnątrz parlamentu ani obywatele zgromadzeni przed parlamentem nie mieli żadnych zbrodniczych zamiarów czego spodziewała się mysz z fraucymerem.
Policja kosztuje i to, jak się okazuje wcale niebagatelne sumy. Za jej przyjazd i pobyt przed parlamentem powinien zapłacić ten, kto ją niepotrzebnie wezwał zgodnie z obowiązującymi przepisami i cennikiem. Za własne fanaberie trzeba płacić z własnej kieszeni a nie z kieszeni podatników ! Nie mam najmniejszego zamiaru płacić za ochronę kogokolwiek, a szczególnie żoliborskiego posła bo nie żywię w stosunku do nikogo morderczych zamiarów, chociaż nie powiem, żebym nie byłą ogólnie wkurzona tym, co się dzieje !
Podobno ochrona parlamentu przez policję to około dwieście pięćdziesiąt tysięcy złotych. Władza czepia się płotu i część pieniędzy ma ochotę wyciągnąć z kieszeni posłów opozycji bo w wolnym i demokratycznym kraju dobrej zmiany na opozycję nie ma miejsca. A resztę? O SKULATI ! KTO ZAPLATI ? NO KTO ZAPLATI ?
A MOŻE OPOZYCJE SKAZAĆ NA BANICJE?
Już kiedyś pisałam, że naprzemiennie chce mi się a to śmiać a to płakać ale też ze śmiechu... Chciałoby się głośno śpiewać ucz, ucz, ucz się polskiego. Ciągle mi się wydaje że ci "wyseparowani" wybrańcy pierwszego sortu, w przeciwieństwie do mnie, bo ja reprezentuję ten gorszy, drugi sort kompletnie nie znają języka polskiego. To dziwne bo bycie prawdziwym patriotą do czegoś zobowiązuje. Nie tylko do wykrzykiwania na całe gardło haseł i wypowiadania z mównicy sejmowej nic nie znaczących frazesów ale również do znajomości języka ojczystego jakim dla nas wszystkich jest język polski. Chyba, że coś uszło mojej uwadze i nie polski ale wolski jest naszym ojczystym językiem...
Najwyraźniej jednak chodzi o język wolski, ponieważ w języku polskim słowo opozycja oznacza przeciwdziałanie, opór, przeciwstawianie swoich poglądów innym poglądom. W polityce to stronnictwo lub grupa stronnictw przeciwne stronnictwu rządowemu lub rządowi. Zaś opozycja parlamentarna to ugrupowanie lub partia polityczna zasiadające w parlamencie, a nie wchodzące w skład rządu i atakujące politykę prowadzoną przez rząd.
To tylko tyle lub aż tyle. Najwyraźniej obecna większość rządząca postanowiła całą opozycję wykosić, zdusić i unieszkodliwić. Starają się to zrobić stosując różne wymyślne metody, ale ponieważ myślenie nie jest jednak ich mocną stroną to opozycja po każdym nokaucie powstaje jak feniks z prochów. Jeszcze silniejsza i gotowa na nowe wyzwania.
Najnowszy pomysł zwykłego posła i jego zwolenników to ukarać opozycję za to, że jest w opozycji. Ciekawe i to bardzo. Pomysły padają różne : więzienie. Przecież to już przerabialiśmy za czasów władzy tak zwanej komunistycznej, ale przecież z komuchami obecna większość podobno walczy więc... Jak nie więzienie to może kary pieniężne... To pewnie ułatwiłoby rządowi wywiązanie się ze wszystkich rzucanych na wyrost obietnic wyborczych, na które prawdę mówiąc brakuje pieniędzy. "Dzietność" wzrasta więc potrzeba coraz więcej 500+, emeryci coraz bardziej niezadowoleni, wszyscy chcą darmowych leków bo jak na złość nagle zaczęli się leczyć jakby nie mieli nic innego do roboty...
Jako Polka wprawdzie w opozycji, ale jednak patriotka chcę pomóc mojemu zakałapućkanemu rządowi jakoś godnie i z twarzą wyjść z tej patowej sytuacji i mam pewien pomysł chyba nie najgorszy : A MOŻE BY CAŁA OPOZYCJE ZESŁAĆ NA BANICJE ? Najlepiej do nowo odkrytego kraju San Escobar . Jakoś damy sobie tam radę. Liczymy na przychylność "tubylek" i tubylców.
środa, 11 stycznia 2017
JEST TAK, JAK MYŚLAŁAM !
Mawia się, że przysłowia są mądrością narodów i rzeczywiście są. Zauważamy to jednak po niewczasie, zamiast na początku. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze (zawsze) a teraz dodam że również o stanowiska. Niektórzy mają straszne parcie na władzę, na szkło, na sławę… Zupełnie bezpodstawnie, bo swoim zachowaniem na tę władzę nie zasługują.
Jest grupa, która bardzo chce mieć swoją własną partię duża i silną. Tyle tylko, że założenie partii wymaga czasu i pieniędzy wcale nie małych, więc nie zawsze „chcieć” zgadza się z „móc”. Ci ludzie wymyślili sobie, że przejmą jedną z mniejszych partii z dobrą historią, szlachetnymi nazwiskami, partię, która ma czystą kartę bo nigdy nie była skompromitowana. Na jej podwalinach mieli zamiar… Niestety zamiar się nie powiódł więc znów zaczęli szukać kogo by tu „kupić” i na kim zbudować własną partię…
Teraz przyszła kolej na KOD. Zresztą wielu z nich z KOD się wywodzi inni to często byli podziemni działacze, w pewnym okresie internowani. Niespełnieni, ich nazwiska często nie są wymieniane tak jak nazwiska innych opozycjonistów więc trzeba zaistnieć…. Wszystko jedno jak byle znaleźć się w czołówce. Najgorzej, że w ich knowania udało się wciągnąć mnóstwo uczciwych osób, przeciwników obecnej władzy, walczących o te same wartości co partie opozycyjne i KOD.
Ja też przez jakiś czas dałam się zmanipulować jednemu z nich publikując swoje posty na jego stronie z bardzo chwytliwym tytułem. Zaręcza, że na ten tytuł dałby się złowić prawie każdy. Na szczęście w porę się zorientowałam o co chodzi i zerwałam się z haczyka mimo różnych obietnic. Nigdy nie miałam parcia na władzę ani na szkło. Cenię sobie zupełnie inne wartości.
Zastanawiałam się , co się zaczyna dziać w KOD. Przecież KOD łączy nie dzieli, a tu proszę dzieli się aż wióry lecą. Miałam od samego początku tych podziałów i odłączania się poszczególnych osób swoją teorię i okazuje się, że wcale głupio nie myślałam.
Dlaczego od KOD odłączyli się różni ludzie i stworzyli własne grupy i podgrupy? Mieli nadzieję, że KOD, który porwał takie tłumy i wyprowadził ludzi na ulice przekształci się w nową, silną, partię, Mateusz Kijowski będzie być może jej liderem a oni uwiją sobie gniazdeczka z ciepłymi posadkami w gałęziach KOD. Tymczasem Mateusz Kijowski w żadnym momencie nie mówił, że KOD przekształci się kiedykolwiek w partię polityczną. Wprost przeciwnie. Od samego początku zaprzeczał takim przypuszczeniom.
Wobec tego osoby, które chciały mieć stanowiska postanowiły teraz przejąć KOD a w każdym razie go osłabić i na zrębach Stowarzyszenia KOD mającego tylu zwolenników zbudować własną, silną, partię. A to, że przy okazji zawiedzie się wiele osób, oszuka się wiele osób, zniszczy się wiele osób to nie ma dla tej bandy najmniejszego znaczenia!
Nic z tego nie będzie Panowie i Panie bo my znamy Wasze nazwiska i nie zawahamy się walczyć z Wami. A swoją drogą ostatnio ze wszystkich kątów wypływają straszne szumowiny…. Skąd tego tyle się wzięło?
sobota, 7 stycznia 2017
ZNAMY TO DOBRZE
DO WSZYSTKICH PORZĄDNYCH LUDZI NIE TYLKO Z KOD
Mam bardzo wiele pytać do tych
wszystkich, którzy rozwalają KOD i niszczą Mateusza Kijowskiego. Żeby nie było
wątpliwości sama jestem członkiem KOD , ale wypowiadam się tutaj w imieniu
swoim własnym, Polki drugiego sortu, ze wszystkimi możliwymi najgorszymi genami.
Dostałam w życiu niejednego kopniaka w tym
również od działaczy KOD. Uważam, że
niesprawiedliwie, co nie oznacza że mam znienawidzić wszystkich działaczy
KOD. Stwierdzam po prostu że są ludzie i
parapety. Z ludźmi się przyjaźnię, parapetów unikam, po kopniaku rozcieram
sobie bolące miejsce, podnoszę się i idę
dalej.
Z mojego doświadczenia – pobytu na FB
wynika, że im mocniej ktoś wali w innych kamieniami tym więcej ma na własnym sumieniu.
Co to znaczy Tymczasowa Rada Regionów KOD
? Których regionów? Kto Was powołał i
jak zostaliście wybrani do tej Rady? Może się przedstawicie? Jako członek KOD
mam chyba prawo cokolwiek o Was wiedzieć? Zaufanie i zaangażowanie szerokich
mas społecznych zdobył samodzielnie Mateusz Kijowski. Teraz Wy zamiast go
wspierać podstawiacie mu nogi! Współpracownicy, przyjaciele, wstyd mówić! A
nie trzeba było mu pomóc jeżeli wiedzieliście o jego kłopotach egzystencjalnych
?
Ludzie! Czy wy sobie wyobrażacie że ktoś
może razem z rodziną przeżyć żywić się korzonkami i p[opijając je wodą z kałuży
bo to za darmo ????? Wszyscy jesteście kryształowi bez skazy i zmazy? Nikt z
was nie wystawił sobie nigdy w życiu delegacji na samolot jadąc własnym autem,
albo nie przedstawił rachunku za wyżywienie z którego nie korzystał czy za
hotel śpiąc u rodziny albo przyjaciół?
Tak, Mateusz rzeczywiście powinien na samym
początku ujawnić, że zamiast pensji (bo za coś do diaska musi żyć) będzie
wystawiał takie rachunki. Ja osobiście nie mam do niego o to ani cienia żalu! A
gdzie wy, szanowna Rado byliście żeby mu doradzić inny sposób załatwienia tej
sprawy? Nie było Was, czekaliście na jego potknięcie i dybaliście na to kto
pierwszy skoczy mu na plecy…. Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd! Co z Was za
ludzie do licha ciężkiego? A może jesteście w służbach? To możliwe bo już jakiś
czas temu nijaki pan Jaki mówił, że trzeba się przyjrzeć dochodom KOD. Podejrzewam teraz że wielu z Was pracuje dla
tamtej strony i człowiek zupełnie nie wiem komu rękę podaje…
Nie widzicie jakie świństwo robicie takimi
działaniami przeciwko Mateuszowi tym wszystkim, którzy tylko z nim i dla niego
dali się wyciągnąć na ulice miast?
Najpierw załatwcie sprawę która wszyscy
chcemy załatwić a potem bijcie się o stołki.
Powinniście się nagle zapaść pod
ziemię ze wstydu, że tak działacie! Działacie tymi samymi metodami co PiS. Jak zasadzacie
się żeby kogoś zniszczyć to go kompromitujecie w oczach przyjaznych ludzi. LIDER KAŻDEJ PARTII CZY RUCHU SPOŁECZNEGO
MA PRAWO DO NALEŻYTEGO WYNAGRODZENIA ŻEBY SPRAWY EGZYSTENCJALNE NIE
PRZESZKADZAŁY MU W DZIAŁANIU! Jeżeli będzie myślał skąd wziąć pieniądze na
życie to nie będzie się poświęcał swojej działalności bo jedno z drugim
pogodzić się nie da ! Kto tego nie rozumie jest po prostu delikatnie mówiąc
durniem!
ZAWIESZACIE
MATEUSZA ? A kto Wam dal do tego prawo? Ja na pewno nie bo nie wybierałam
żadnej Tymczasowej Rady Regionów KOD. Najpierw musiałabym poznać kandydatów…ZAWIESZACIE MATEUSZA PRZED WYBORAMI BO SIĘ BOICIE ŻE MIMO WASZEJ KRECIEJ ROBOTY I TAK WYGRA????
Śmiem podejrzewać że może ktoś z Was już został mianowany i namaszczony
przez samego prezesa na przywódcę opozycji i wie jakie będzie mieć z tego
korzyści ? Na pewno nie Mateusz bo jego prezes znieść nie może……. ZNAMY TO DOBRZE Z MINIONYCH EPOK i niestety teraz też: Wałęsa, Kuroń, Michnik, Pinior, Owsiak, prawie wszyscy opozycjoniści (oprócz donosicieli i sprzedawczyków) oraz tych co przeszli na ciemną stronę mocy... Wszyscy wielokrotnie opluwani i notorycznie niszczeni! Jeszcze raz pytam : nie wstyd Wam !? Przestrzegam jednak, że wszystko w życiu się zwraca i dobro i zło więc pilnujcie się !
JAK WAM NIE WSTYD ???!
piątek, 6 stycznia 2017
NA CZYJĄ KORZYŚĆ DZIAŁACIE???
To nie my, nie KOD walczy o utratę stanowisk. Jakież to stanowisko mogą stracić emeryci albo studenci czy bezrobotni, a takich w szeregach KOD jest większość. Sama jestem emerytką i co nie podwyższą mi emerytury? I tak nie podwyższają a obciąć nie mają co bo mam sporo poniżej średniej krajowej. TO OBECNA WŁADZA się boi, bardzo się boi. Kogo? Masowego ruchu społecznego jakim jest KOD z Mateuszem Kijowskim na czele. Żadna z obecnie istniejących partii nie wyciągnęła na ulice tylu miast takich tłumów ludzi jak KOD. Oczywiście przyczynił się do tego jego mroczna niskość prezes oraz współpracownicy. Chcieli wyciągnąć rybę z wody ale zamiast popuszczać wędkę i delikatnie podciągać poderwali ją natychmiast. Drugi sort zerwał się z haczyka. Ot i przykrość!
Ponieważ obecnie rządzący boją się tłumów i naszych masowych spacerów ulicami miast postanowili jakoś te tłumy rozbić. Jak najlepiej? Ano skłócić z przywódcą, upokarzając go, wyśmiewając go i udowadniając jaki z niego nieuczciwy człowiek. Wężowe języki syczą nam do uszu, że ma więcej niż inni i że w ogóle coś ma, że pławi w luksusach naszym kosztem. W dodatku nielegalnie zarabia. Metody stare jak świat. Już to przerabialiśmy. Prezydenta Lecha Wałęsę "twarz ", współtwórcę i przywódcę Solidarności, laureata pokojowej Nagrody Nobla też pomawiano, produkując fałszywe dowody. Jednych uwodzono innych podsłuchiwano i nagrywano, zaglądano im w talerze i do kieszeni.
Teraz przyszła kolej na Mateusza Kijowskiego. Dlaczego? BO WŁADZA SIĘ BOI NAS NA ULICACH JAK OGNIA, boi się kobiet, dzieci i mężczyzn wychodzących tłumnie na ulice. Nie mamy broni ani gazu ani kijów bejsbolowych. mamy trąbki i gwizdki. Dyżurujemy pod namiotami, pod Sejmem czy w innych miejscach. Dlaczego? Bo Mateusz Kijowski zaraził nas swoją wiarą w zwycięstwo i optymizmem. Nikt inny tylko on!
TYLKO zjednoczone partie opozycyjne razem z tymi tłumami, które KOD wyprowadza na ulice może zahamować to szaleństwo i działanie obłąkańców. Widać jak na dłoni, że to ludzie obłąkani. Dziś oplują Mateusza Kijowskiego, jutro przywódców regionalnych KOD i wkrótce utoniemy zepchną nas w czasy głębokiego średniowiecza.
To świadome działanie partii, której nie wymieniam. Czy osoby deprecjonujące Mateusza Kijowskiego działają na korzyść prezesa i jego towarzystwa nieświadomie czy też są "kupione" i działają świadomie tego nie wiem... Wiem tylko, że jedynie silny, wspólny front całej opozycji i KOD może przynieść spodziewany efekt zrozumcie to wreszcie baranie łąki !!!!!!
czwartek, 5 stycznia 2017
Kto tak naprawdę za tym stoi....
Znów rozpętano "aferę" wokół Mateusza Kijowskiego. To takie polskie,
taka nasza tradycja z zawiści obrabiają ludzie z najbliższego otoczenia
przeważnie. Ci zaufani. Jestem w partii, w której biurze, od pół roku
urzęduje, za naszą zgodą KOD. Mateusza Kijowskiego poznałam wcześniej.
Jestem w KOD. Nie twierdzę, że działam , ale biorę czynny udział we wszystkich marszach i innych akcjach. Mateusz nie
popełnił być może błędu, ale nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.
Osoby działające w KOD (ja jestem tylko członkiem ale nie działam
bo nie mam na to czasu działając w partii) można podzielić na tych,
którzy są społecznie i uczuciowo zaangażowani w ten tych i tych, którzy
są sfrustrowani bo wyobrażali sobie, że KOD będzie nową, wielką partią a
oni uwiją sobie w jej gałęziach ciepłe gniazdka (czytaj: obejmą
znaczące stanowiska). Ponieważ tak się nie stało, zresztą Mateusz od
samego początku mówił, że KOD będzie stowarzyszeniem a nie partią,
frustraci robią wszystko żeby znaleźć "haki", "kwity" i powody do
wygryzienia Mateusza. Z przykrością dla niektórych powiem że ani Radomir
Szumełda, ani Jarek Marciniak nie będzie "twarzą KOD" taką, jak Mateusz
Kijowski choćby na głowach stawali. Kto z nich jest tan rozpoznawalny w
niemal wszystkich krajach świata jak Mateusz? NIKT !!!!! A metody?
Identyczne jak pisowskie : wyciągnąć że ktoś jadł przysłowiowe już
"ośmiorniczki" albo nie spłacił zaległych alimentów. A jaki to ma
związek ruchem KOD ????? Kto ma nieskazitelnie czyste sumienie niech
pierwszy rzuci kamieniem. Tak jak miał powiedzieć podobno Marszałek
Józef Piłsudski : Polska to piękny kraj ale ludzie to k..... A ja dodam :
wredne typy, oślizgłe gady aż coś się robi! Tylko dlaczego niektórzy
nie mają odwagi cywilnej żeby rozmawiać twarzą w twarz tylko obrabiać kogoś w dodatku teraz, kiedy całą opozycja powinna się jednoczyć w
wiadomej sprawie a nie jeden drugiego podgryzać. Nie wiem ale mój
skarbnik powiedział, że w nigdy w życiu nikomu postronnemu żadnej
faktury by nie udostępnił..... A teraz oświadczenia, tłumaczenia,
wyjaśnianie i para idzie w bok zamiast w gwizdek. Czy nie biorą w tym
udziału trolle żeby osłabić KOD? Tak się nad tym zastanawiam.....
poniedziałek, 2 stycznia 2017
PO PROSTU NIENAWIŚĆ
PO PROSTU NIENAWIŚĆ. Coś bardzo, ale to bardzo złego dzieje się ostatnio w Polsce. Nie dość że zaczynamy nienawidzić się w rodzinach, nienawidzimy sąsiadów, nienawidzimy cudzoziemców, starzy nienawidzą młodych, młodzi nienawidzą starych, biedni bogatych a bogaci biednych. Wielu Polaków nienawiść ma w oczach i w tym co mówi głośno. Przecież Polska przez wieki była znana jako kraj bardzo mający bardzo przychylny stosunek do wszelkich mniejszości narodowych. Mało tego ci, którzy byli ze względu na pochodzenie i religię prześladowani w innych krajach znajdowali schronienie właśnie w Polsce!
A kto rozsiewa ksenofobię i nienawiść w Polsce? Po pierwsze od dawna
prezes partii której nie wymieniam mówiąc, że uchodźcy roznoszą zarazę i
różne choroby . To takie same bzdury jak to, że dzieci poczęte metodą
in vitro mają bruzdę na mózgu i w ogóle są uszkodzone. Niestety mówią
to, co chcą usłyszeć masy (ciemne) wyborców. Już po wyjściu z kościoła
"głęboko wierzący" plują jadem .
Aż wstyd! Nie znoszą cudzoziemców,ale
ich wnuki i dzieci siedzą za granicami Polski i to jest w porządku. Nienawidzą
szczególnie ludzi o innym kolorze skóry, chociaż nie każdy z nich jest zamachowcem, a nawet nie wszyscy są wyznawcami islamu, choć nie jest prawdą, że każdy wyznawca innej religii niż katolicka, musi być zamachowcem. Równie dobrze można powiedzieć że każdy Polak katolik popiera wojny krzyżowe.
Zastanawiam się też dlaczego ci, którzy nienawidzą ciemnoskórych modlą się do Matki
Boskiej Częstochowskiej? Przecież ona też ma ciemną twarz, bo była
Nubijką. Niestety tego ciemne masy nie wiedzą, a nie leży to ani w interesie
partii której nie wymieniam, ani w interesie kościoła katolickiego, żeby ich oświecić.
Kościół nie tłumaczy też ludziom, którzy wykrzykują obrzydliwe
antysemickie hasła i pala kukły ŻE MODLĄ SIĘ GŁÓWNIE DO ŻYDÓW, których
tak nienawidzą bo katolicyzm wywodzi się z judaizmu czyli religii
żydowskiej.
Uprzedzam cukierników, że nie należy używać do wyrobu lodów#
kaczych jajek#, bo wprawdzie są większe niż kurze, ale przeważnie jest w
nich salmonella i można zatruć pół każdego miasteczka takimi lodami....
Moja prywatna lista
MOJA PRYWATNA LISTA. Wprawdzie mnie samej się nie przelewa (1457 zł miesięcznie netto - emerytura) a pracy dodatkowej nie ma ale za nic nie przyjęła bym żadnego tłumaczenia dla obecnej władzy nawet za wysokie honorarium! Zupełnie też rozumiem ludzi, którzy wybierają moherowe kocyki zamiast spać na arkuszach papieru (przenośnia oczywiście) w dodatku to całkiem nieźli aktorzy , kabareciarze, muzycy, dziennikarze... Aż przykro. Niestety wielu z nich już dawno weszło w moherowe kalesony... W stanie wojennym, owszem, może byli młodsi ale mieli honor i za to można ich było szanować. Prowadzili taksówki, sprzedawali ziemniaki owoce i warzywa, otwierali sklepy i knajpy. Po prostu mieli przysłowiowe jaja! Robię na swój prywatny użytek listę sprzedawczyków. Przecież oni stoją po stronie tych. co mnie i moich przodków notorycznie obrażają nazywając nas różnymi inwektywami i pomawiając o najgorsze wady wrodzone i cechy charakteru. Lista rośnie. Niedługo, poza powtórkami serialu "Ranczo"(chyba żaden z grających tam aktorów nie sprzedał swojej twarzy) już chyba żadnego innego serialu oglądać nie będę ze względu na grających tam aktorów włażących po palcu sami wiecie gdzie i komu...... Obrzydzenie mnie ogarnia coraz większe !
niedziela, 1 stycznia 2017
ŻĄDAM DEKACZYZACJI !!!!!
ŻĄDAM DEKACZYZACJI! Z punktu widzenia filologa zajmę się przedrostkiem "de-" bardzo chętnie
od pewnego czasu stosowanym. Destrukturalizacja, dezintegracja,
dekomunizacja, dezubekizacja. Boże,
język sobie można na tym ostatnim słowie połamać. Długo, oj długo ktoś
musiał myśleć zanim to słowo wymyślił. Myślę, że myślenie nie było
jednak jego mocną stroną. Natomiast moja niemal 94 letnia mama,
wprawdzie stara, ale trzeźwo myśląca wymyślił nowe , moim zdaniem
genialne słowo. Słuchając wiadomości, czytając "Politykę" i "Gazetę
Wyborczą" ,oglądając wyłącznie wiadomości na TVN24 świetnie zorientowana
co w trawie piszczy stwierdziła, że powinna nastąpić jak najprędzej
DEKACZYZACJA. Jej zdaniem bez natychmiastowej dekaczyzacji zginiemy
marnie. Przecież i tak mamy już mocno zachwianą reputację na świecie i
stajemy się niewiarygodni a przecież po wejściu Polski do UE mieliśmy
tak znakomitą pozycję.... ŻĄDAM USTAWY O DEKATYZACJI . NATYCHMIAST, PÓKI COKOLWIEK DA SIĘ JESZCZE URATOWAĆ PRZED SKUTKAMI DOBREJ ZMIANY!
NOWY ROK 2017
Wszystkim swoim Przyjaciółkom i Przyjaciołom FB tego gorszego sortu, tak
jak ja, oraz czytelnikom i czytelniczkom mojego bloga życzę zdrowia i wytrwałości w Nowym, 2017 Roku. Życzę im też,
żeby ta zaraza (połączenie dżumy z
cholerą ) wygasła jak najprędzej. Tym wszystkim, co już się zarazili i
są ogarnięci pomrocznością jasną życzę, żeby oprzytomnieli i ich zdrowie
uległo poprawie.
Pierwszy dzień Nowego 2017 Roku. Jaki będzie ten rok? W dużej mierze
zależy to od nas samych i od tego czy mamy w głowach olej czy siano bo
na tych bez oleju w głowie nic nie
działa: ani tłumaczenia ani negocjacje. Tak jak z nienasmarowaną
maszyną: zacina się, staje, rdzewieje i ląduje na złomowisku. Ludzie
giną w mrokach historii i odchodzą w niepamięć. Szczególnie ci, którzy
źle zasłużyli się dla kraju, dla narodu, dla świata. Jakoś nie słyszę
żeby wszyscy wspominali Bieruta czy Moczara albo innych naszych źle
kojarzących się "bohaterów". Czy mieli swoje pomniki ? Pewnie mieli, ale
każdy pomnik można zrzucić z cokołu. Czy mały, czy monstrualnych wymiarów to nie ma większego znaczenia.Trzeba o tym pamiętać kiedy się je
stawia....
piątek, 30 grudnia 2016
MALKONTENCI
Malkontent#. To słowo ma może ładne brzmienie, ale znacznie gorsze znaczenie. Oznacza ludzi wiecznie niezadowolonych. Ze wszystkiego. Kiedy pada deszcz zrzędzą , że pada. Kiedy świeci słońce zrzędzą że świeci. I tak źle i tak niedobrze. Malkontenci są wokół nas na każdym kroku i w każdym miejscu. Nie zajmują się ani pracą, ani tworzeniem czegoś nowego, ani naprawą czegoś co należy naprawić. Nic nie wnoszą tylko wiecznie krytykują i przeszkadzają innym. Tak jest w każdym przedziale wiekowym i w każdym środowisku. Życie z malkontentami jest strasznie męczące i kiedy w końcu kogoś zamęczą tak, że są wyrzucani poza nawias, to też mają pretensję chociaż to się stało na ich własne życzenie….
To słowo nasuwa mi się wiele razy podczas
spotkań z koleżankami i kolegami z partii, której jestem członkiem. Dziś Unia Europejskich Demokratów #, do niedawna Partia Demokratyczna demokraci.pl,
przedtem nosząca inne nazwy. Partia z piękną przeszłością, założona przez
Tadeusza Mazowieckiego, Partia z wieloma charyzmatycznymi postaciami. Wiele z
nich jest ciągle z nami , innych, którzy odeszli, wspominamy niemal codziennie. UED to Partia
inteligencka. Zapisałam się do niej stosunkowo niedawno, powodowana troską o
Polskę, w obliczu wydarzeń po ostatnich wyborach w kraju i tym, co się dzieje
na świecie. Chciałam mieć okazję do
przebywania wśród mądrych, kulturalnych i inteligentnych ludzi, do działania
razem z nimi w obronie wolności, demokracji i praworządności Polski. Praca w
partii wciągnęła mnie a ostatnio wręcz pochłonęła. Jesteśmy po Kongresie
nadzwyczajnym, przyjęliśmy nowe środowisko polityczne, z partii zagrożonej
niemal całkowitym zniknięciem ze sceny politycznej staliśmy się z dnia na dzień
partią parlamentarną.
Nie było łatwo. Pot, łzy i harówka, zanim
osiągniemy najważniejsze efekty. Prawdziwe zaangażowanie a nie pozorowane
działania. Przedostatni przewodniczący partii grał do własnej bramki, jako
osoba medialna rzadko wspominał o partii której przewodniczył, spowodował
nagminne odchodzenie członków partii, nie wspomnę o innych okolicznościach jego
działań. O poprzednich osobach na tym stanowisku nie piszę bo ich nie znałam,
ponieważ nie byłam wtedy członkiem partii.
28 listopada 2015 roku nastąpiła
diametralna zmiana. Na stanowisko Przewodniczącej partii wybrano Elżbietę
Bińczycką z Krakowa. Szczęśliwie. Elżbieta Bińczycka #, jak to kobieta zakasała
rękawy , zaczęła sprzątać i działać wspierana przez bardzo dużą grupę osób,
które uwierzyły w jej wizję. W niecały rok po jej wyborze, dzięki jej usilnej
pracy z niewielką grupą osób wierzących w powodzenie, 12 listopada tego roku
staliśmy się partią parlamentarną. Partia, jeszcze przed listopadowym Kongresem
Nadzwyczajnym zaczęła zakładać w całej Polsce Kluby Dyskusyjne im. Tadeusza
Mazowieckiego #. Obecnie jest ich 12: Warszawa, Warszawa-Białołęka, Kraków, Krzyżowa,
Nowy Sącz, Sosnowiec, Wrocław, Trójmiasto, Kielce, Suwałki, Augustów. W
najbliższym czasie powstaną kluby w Szczecinie, Lublinie, Poznaniu a wkrótce następne
i następne. Należy społeczeństwo edukować i tym się zamierzamy zająć. Na
wykłady zapraszamy znanych i uznanych w świecie profesorów ekonomii,
politologów, prawników, sędziów. Codziennie zapisuje się do nas po kilku,
kilkunastu nowych członków. Wracają też ci, którzy kiedyś odeszli znudzeni marazmem.
Niestety głowy wychylają „psuje”, którzy
współpracowali z nieprzychylnymi partii osobami, planującymi jej wrogie
przejęcie i malkontenci, którzy nigdy nie są
z niczego zadowoleni. „Psuje” , często zasłużone osoby, często
inteligenci próbują siać ferment razem z malkontentami. Dlaczego? Pewnie
żałują, że to nie oni przyczynili się do sukcesu, że działali na szkodę, że nie
oni teraz będą święcić triumf. Mówili: „nie ma szans”, „to się nie uda”. Teraz
podczas zdjęć pchają się do pierwszego rzędu. Jak mogą i do kogo mogą „nadają”.
Taki podły charakter. Malkontentom zawsze było źle i będzie źle. Poprzedni
przewodniczący źle, obecna przewodnicząca źle, Partia chyliła się ku upadkowi
źle, Partia na nowo odżywa źle. Wstydźcie się kochani! I tak niektórzy
wszelkimi siłami skłócają naród bo skłóconymi łatwiej sterować. Wyjedźcie na bezludną wyspę i tam zacznijcie wszystko od
nowa, tak, jak będzie się wam podobało, ale nie psujcie nam pracy i nie
szarpcie nerwów. Pora na zgodę a nie na waśnie. Czy jeszcze tego nie
zauważyliście ?
środa, 28 grudnia 2016
Państwo prawa a demokracja
"Państwo prawa nie musi być państwem demokratycznym" tako rzekł w jednym z wywiadów poseł JK...
To
prawda. Najprawdziwsza. Oczywiście, że nie musi, bo demokracja jest
niepotrzebna innym. Jeżeli demokracja to owszem, ale powinna
dotyczyć wyłącznie członków oraz sympatyków obecnej władzy . W ramach
tejże, szeroko przez nich pojętej demokracji wolno im wyrabiać co im się
żywnie podoba nie zwracając uwagi na innych ! Po nas choćby potop. Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną. Partia, której nie wymieniam, dokonała wrogiego przejęcia Polski z pomocą kościoła katolickiego. Niestety. W czasach walki z komuną i pierwszej "Solidarności" Kościół (o tamtym kościele piszę dużą literą bo był godny szacunku ) był ostoją dla wszystkich ludzi dobrej woli walczących o wolność i demokrację. Dlatego szanowaliśmy kościół i jego urzędników - duchownych. Pomagali nam. W kościołach odbywały się koncerty, wykłady, wystawy. Kościół był oazą wolności, wolnego słowa a często schronieniem dla walczących z komuną. Pomagał też rodzinom internowanych. Jarosław Kaczyński siedział wtedy z boku. Palił też, razem z bratem, jak pamiętam, kukłę Lecha Wałęsy (zdjęcia tego są dostępne w internecie). Nie wnikam o co im chodziło, ale zamiast trzymać wspólny front... Takie gesty jak palenie kukły Lecha Wałęsy wskazywały raczej na to, że był przeciwko opozycji, a nie działał w opozycji, jak się teraz opowiada.... Lech Kaczyński zastał Polskę wolną, demokratyczną, murowaną i kwitnącą a zostawi ją zrujnowaną i doszczętnie ograbioną. Stwierdzenie z czasów ostatniej kampanii wyborczej powtarzane przez przedstawicieli partii, której nie wymieniam "Polska w ruinie" to była jedna z kolejnych obietnic wyborczych. Ta obietnica, w przeciwieństwie do innych, jest systematycznie realizowana. Naród jest notorycznie skłócany. Prezydent, który twierdził, że jest prezydentem wszystkich Polaków mówił nieprawdę bo gdyby chciał to mógłby zapobiec wszystkim szkodliwym dla Polski i Polaków przedsięwzięciom prezesa ale tego nie robi. W dodatku jesteśmy stale obrażani my, nasi dziadkowie i rodzice, nasze dzieci. Przypisywane nam są cechy, którymi charakteryzują się nasi rządzący...
Dzięki temu, że wstąpiliśmy do UE Polska rozkwitła. Naprawdę. Wystarczy pojechać do zapuszczonych kiedyś małych miast i na wieś. Uporządkowano wiele durnych biurokratycznych rozporządzeń, ujednolicono i uproszczono wiele przepisów.
Państwo prawa tak, ale nie państwo zamordystyczne bo demokracja nigdy w parze ze zniewoleniem nie idzie! Nigdy z niewolnika nie będzie dobrego pracownika. I to dlaczego ? W imię zapędów wielkomocarstwowych jednego, niewielkiego duchem i ciałem człowieka który cierpi na niespełnione ambicje? Człowieka, który chce koniecznie być "Naczelnikiem", "Zbawcą narodu", "Mesjaszem".... Czy niezbyt wygórowane te ambicje? Na lekcjach historii poznałam tylko dwóch naczelników naszego kraju: Tadeusza Kościuszkę i Józefa Piłsudskiego. Teraz tytuł "naczelnik" funkcjonuje tylko w odniesieniu do szefów więzień. Osobiście wolę, żeby nikt mi życia nie urządzał i nie zbawiał mnie. Na swoje zbawienie postaram się zasłużyć sama swoimi uczynkami. Nie potrzebuję pośredników i nauczycieli też nie bo już wszystkie możliwe szkoły ukończyłam własnymi siłami.
wtorek, 27 grudnia 2016
Czyja wina gdzie przyczyna ?
Dziś od rana słyszę o jakimś puczu czyli zamachu wojskowym (wystarczy
spojrzeć do jakiejkolwiek encyklopedii i tam przeczytać jakie znaczenie
ma słowo "pucz"). I znów, jak zwykle, prezes obciąża innych i swoje
winy na innych zwala. Działanie typowe dla tchórzy i krętaczy (zresztą
przemyka się opłotkami, działa zza pleców swoich ludzi, nie ma odwagi
cywilnej żeby stanąć twarzą twarz z narodem z równego poziomu a nie z
drabinki !!!!! Katastrofą pod Smoleńskiem obciąża Donalda Tuska
i PO, teraz sam kazał wzywać policję i wojsko a winą obciąża posłów
opozycji i nas, wspierających opozycję na ulicach polskich miast. Otóż
nie pozwolimy się zamknąć w klatce, nie pozwolimy sobie zakneblować ust
ani się zastraszyć ! Kilka już razy hodowane przez ludzi psy groźnej
rasy zagryzły właścicieli więc należy uważać. Poplecznicy też mają pewną
granicę wytrzymałości. Będzie prawdziwa bieda jak się zbuntują i
połączą z opozycją . Co takiego może się stać już wkrótce wbrew wszelkim
przewidywaniom. Zbytnia pewność siebie , jak wiemy z historii,
niejednego już zgubiła. Ucz, uch, ucz się historii i wyciągaj wnioski ! Niektórzy są niestety niereformowalni a nauka do głowy im nie wchodzi. Ani teoria ani praktyka.....
Subskrybuj:
Posty (Atom)