piątek, 15 kwietnia 2016

Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie Polski


     W środę, 13 kwietnia, wczesnym popołudniem, euro deputowani przyjęli przygotowaną przez pięć ugrupowań Parlamentu Europejskiego rezolucję. Wzywają w nim polski rząd do publikacji ostatniego wyroku Trybunału Konstytucyjnego oraz przestrzegania rekomendacji Komisji Weneckiej. Mimo, iż wcześniej frakcja konserwatystów, do której należy PiS, zaapelowała o przesunięcie głosowania.
     PiS, z zasady zwalczający Unię Europejską co jednocześnie nie przeszkadza rządowi w korzystaniu z dotacji unijnych a euro posłom z tej partii w pobieraniu przysługujących im z tego tytułu wynagrodzeń, uważa, że przegłosowana rezolucja jest absurdalna, szkodliwa i nierzetelna. Stwierdził to senator PiS Ryszard Legutko. Z całą pewnością może być jednak nieskuteczna, ponieważ PiS wszystko i wszystkich ma w duuuużym niepoważaniu, także orzeczenia czy zalecenia organów Unii Europejskiej.
     A jeszcze nie tak dawno pani premier Szydło z odświętną  broszką, przemawiała w Parlamencie Unii Europejskiej twierdząc ,że Polska i Unia Europejska są nierozerwalne i Polska to Unia a Unia to Polska. Wobec tych słów niezwykle wymowny jest fakt, że w Polsce, kraju, który jest członkiem UE gdzie tylko można od dłuższego czasu likwiduje się flagi unijne, a do zaKODowanych, wychodzących na ulice z flagami UE zwalcza się oficjalnie i nieoficjalnie (zdarza się, że zwolennicy PiS często wyrywają z rąk flagi UE).
    Najgorsze jest samouwielbienie prezesa PiS i zaszczepiane przez niego ludziom przeświadczenie, że PiS ma na wszystko receptę a leki przez niego ordynowane są lekarstwem na wszelkie choroby tego świata. Patrząc na działania organów  UE wobec Polski i innych krajów członkowskich trudno jest podejrzewać urzędników unijnych o niekompetencję a tym bardziej,  o złośliwość czy stronniczość.
      Euro deputowani wezwali rząd Polski do opublikowania i wdrożenia "bez zbędnej zwłoki" orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca oraz przestrzegania rekomendacji Komisji Weneckiej. TK orzekł, że przygotowana przez PiS tzw. nowelizacja naprawcza jest niezgodna z konstytucją. Podstawową rekomendacją organu doradczego Rady Europy jest z kolei publikacja tego wyroku.
     Członkowie polskiego rządu, niemal w całości PiSowskiego, natychmiast zapowiedzieli, że nie przychylą się do orzeczenia, nazywając je jedynie „komunikatem” wydanym nie podczas posiedzenia, ale spotkania grupy sędziów. Z kolei opinię Komisji Weneckiej, której delegacja przyjechała do Polski na zaproszenie szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego, premier Beata Szydło odesłała do Sejmu.
- Chyba nie zwariowało ponad 500 członków PE wybranych w 28 krajach, głosując tak, a nie inaczej - odpowiedział na zarzuty polityków PiS euro deputowany z ramienia PO Janusz Lewandowski. - Mamy głos zaniepokojenia ze strony przyjaciół polskiej demokracji.
Już wcześniej przewodniczący Rady Europejskiej  Donald Tusk zaapelował, by nie przesadzać z krytyką polityków, którzy sprawami Polski chcą zajmować się również w PE, przypominając, że gdy PiS był w opozycji, działał podobnie. - To jest zrozumiałe i jest to absolutnie normą europejską .

Rządzącym zaś poradził: - Jeśli władza nie chce, aby międzynarodowa opinia publiczna zajmowała się jej działaniami, to niech nie dostarcza pretekstów. Dzisiaj tych pretekstów jest aż za dużo, aż nadto z całą pewnością.

Przyjęta w środę rezolucja to kolejne działanie ze strony instytucji unijnych. Już w styczniu Komisja Europejska wszczęła postępowanie na rzecz wzmocnienia praworządności w Polsce.

     Niestety prezes PiS wszystko odbiera jako atak na swoją osobę, ale przecież nikt by się do Polski nie wtrącał, gdyby nie było powodów. Jesteśmy jednym z członków UE , ale jesteśmy tylko trybikiem w ogromnej maszynie. Wszystkie trybiki muszą działać, bo jeżeli jeden nawali to maszyna ulegnie awarii. Po prostu.  


poniedziałek, 11 kwietnia 2016

ZARZEWIE


     Ogień ogrzewa, chroni, jest symbolem ogniska domowego i gorącej miłości. W dziecinnym pokoju zostawia się zapalone światło, żeby dziecko mogło zasnąć spokojnie , a jeżeli  obudzi się w nocy,  nie bało się. Przy ognisku można się ogrzać, ognisko odstrasza dzikie zwierzęta. Na ogniu gotuje się potrawy. To dobry, przyjazny, ogień.
      Ogień bywa też jednak siłą niszczycielską albo zapowiedzią tragedii. W ogniu palono żywcem ludzi, palono księgi, dzieła sztuki, miasta i wsie. Ogniem i mieczem nawracano na wiarę, przeważnie chrześcijańską . Łuny były codziennym widokiem podczas wojny. Ogień widać podczas wystrzału.
     Jak wiemy z historii zwołując kiedyś rycerzy na wojnę rozsyłano wici, czyli zapalone pochodnie.  Z pochodniami pojawiają się członkowie ku klux klanu, z pochodniami wędrują naziści . Wystarczy obejrzeć film „Kabaret” z Lisą Minelli albo przedwojenne kroniki filmowe.
     Nie chcę być złym prorokiem, ale obawiam się, że nadchodzą  mroczne czasy.  Naprawdę mroczne i ciemne, a sam prezes partii, której imienia nie wymieniam, zapala wśród  Polaków zarzewie.
     Zrozumiałam to bardzo wyraźnie wczoraj, podczas obchodów kolejnej, szóstej rocznicy katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Złożyło się na nią wiele przyczyn, jednak prezes, brat prezydenta, który zginął w katastrofie od 6 lat razem ze swoimi współpracownikami robi wszystko, żeby udowodnić tezę, w którą wierzy niezbicie, że to był zamach.
     Tymczasem przyczyn było wiele, także to, że prezydent spóźnił się całą godzinę na lotnisko wojskowe skąd odlatywała delegacja.  Gdyby przybył punktualnie pewnie do katastrofy by nie doszło bo Smoleńsk leży na terenach bagiennych, a jak wiadomo, rano opary znad bagien unoszą się, uniemożliwiając widoczność. Gdyby prezydent się nie spóźnił i samolot przyleciał o czasie, to widoczność była dobra, bo opary znad bagien nie unoszą się wczesnym rankiem tylko później. Poprzedni samolot, który przyleciał wcześniej, wylądował bez przeszkód.
    Samolot z delegacja wprawdzie mógł odlecieć na inne lotnisko, ale dostał rozkaz lądowania tu i teraz. Tego kategorycznie zażądano od pilotów.  Więc…. Zginęło 96 osób.
     Starałam się nie słuchać transmisji z wczorajszych uroczystości bo na słowo Smoleńsk robi mi się po prostu niedobrze, ale nie uniknęłam tego niestety.
    Rozumiem, że można całe życie cierpieć z powodu straty najbliższych, ale nie można dzielić tak ludzi, jak to czyni prezes, nie można mścić się na wszystkich za urojone winy, nie można przez 6 lat ciągle miesiączkować w środku miasta, zanudzać wszystkich swoim bólem i rozdrapywać ran rodzinom pozostałych ofiar katastrofy. Rodziny większości ofiar też cierpią, ale się z tym tak nie obnoszą i nie skrzykują ludzi  z pochodniami i krzyżami , którzy tak naprawdę z tą katastrofą nie mają nic wspólnego bo nikt z ich rodziny nie zginął. Ogrom nienawiści pana prezesa kierowany jest w kierunku całego społeczeństwa oprócz „wiernych smoleńskich” którzy ciągle dają wiarę jego ułudzie.  
     Wczorajsze słowa prezesa brzmią złowróżbnie: „ Przebaczenie jest potrzebne ale po przyznaniu się do winy i wymierzeniu odpowiedniej kary” i „Przed nami niełatwa droga, rzucają w nas kamieniami, chcą lawiny, ale dojdziemy do szczytu”. To już szczyt. Szczyt wszystkiego. Najwyższy czas uderzyć się we własne piersi i przestać rozdawać wszystkim wokół kuksańce i straszyć. Straszyć zbrojnymi oddziałami, które będą rozganiać demonstracje. To już było i w czasach stalinowskich i za PRL i za czasów Solidarności

     Pan prezes już naród , a nawet najbliższe  rodziny skłócił ze sobą. Teraz podkłada zarzewie czegoś znacznie gorszego i bardziej niebezpiecznego.  Zabawa  ogniem jest bardzo niebezpieczna i potrafi wymknąć się spod kontroli. 

sobota, 9 kwietnia 2016

Aneks do postu KOŃ A SPRAWA POLSKA




Kilka dni temu pisałam, oburzona, na temat niszczenia przez obecnych rządzących słynnej 200-letniej stadniny w Janowie Podlaskim. Na tyle słynnej wśród hodowców i miłośników koni, że tu odbywały się najsłynniejsze aukcje ,koni arabskich, na całym świecie. Tak słynne, że spotykali się na nich najbogatsi i najbardziej wpływowi hodowcy i miłośnicy rasowych koni z całego świata. W tym książęta arabscy i inni możni tego świata. 
Piszę odbywały się, bo nie wiadomo czy tegoroczna aukcja się odbędzie, a to wszystko wskutek niszczycielskiego działania obecnej partii, której nazwy nie wymienię i wybranego przez nią rządu ! Niszczą wszystko i wszystkich! Wszystko, co do tej pory, mimo zmieniających się opcji politycznych i rządów, funkcjonowało porządnie, trzeba zniszczyć, zdeptać i głęboko zakopać! Przyszło nowe i panoszy się jak może! Nie liczy się wykształcenie i przygotowanie merytoryczne, ale namaszczenie partyjne. Jeszcze gorzej, jak za PRL, chociaż władza podobno nienawidzi "czerwonych" i PRLu !
Tymczasem .... tymczasem powielamy najlepsze wzorce z czasów stalinowskich. Wtedy też szewc, robotnik, szwaczka, nie ujmując nic nikomu, ale bez żadnego wykształcenia, często nawet bez wykształcenia zawodowego, mogli zostać z nadania partyjnego dyrektorami, ministrami, prezesami, chociaż nic a nic nie znali sie na tym, czym przyszło im zarządzać!
To samo ze stadniną w Janowie Podlaskim. Od lat pracujący tam fachowcy od Prezesa aż po stajennego z dnia na dzień zostali pozwalniani, przyszli inni, nowi, z nadania partyjnego. Tyle tylko, że natychmiast zdarzyła się śmierć bardzo cennych koni, kochanych przez ich właścicieli.

Koni najbardziej szkoda. Pięknych, szlachetnych zwierząt, zawsze przywiązanych do właściciela, płaczących nad zwłokami dosiadającego ich ułana, płączacych na pogrzebie właściciela. Teraz właściciele opłąkują swoje konie. Inni, w popłochu, bojąc się o życie swoich pupili już zapowiedzieli zabranie ich z Janowa. Istniejąca 200 lat stadnina, wizytówka Polski, za sprawą działania nowej władzy może upaść w ciągu kilku tygodni tylko dlatego, że ktoś postanowił w ramach dobrej zmiany zdewastować całą Polskę i zdeptać wszystkich Polaków!
    W tej chwili najbardziej przerażeni są mieszkańcy Janowa Podlaskiego, od wielu pokoleń pracujący w stadninie. Nie chcą mówić w strachu o utratę pracy. Wielu z nich korzysta z pomocy psychologów, bo często nie mają kompletnie pojęcia, co się właściwie dzieje, nie potrafią tego zupełnie zrozumieć!
   Nowy prezes z nadania partyjnego po śmierci dwóch klaczy podał się do dymisji, następny usiłuje coś zrobić ale wątpię czy uda mu się odbudować to, co zostało zrujnowane w takim tempie.  
    Przywrócono do pracy zwolnionego koniuszego. Teraz będzie dwóch koniuszych zamiast, jak w całej kilkusetletniej historii stadniny jeden! Pewnie jeden z nich będzie fachowcem a drugi, z nadania partyjnego, będzie pilnował poprawności  politycznej tego pierwszego !
     Za czasów PRL milicjanci chodzili na patrol zawsze parami i często z psem. Był więc taki dowcip : jeden potrafi czytać, drugi potrafi pisać ,a pies pilnuje tych dwóch naukowców !

Niezgoda rujnuje zgoda buduje

  

     Przestawienie szyku wyrazów  w przysłowiu jest zamierzone. Przysłowie znane od bardzo dawna, ale niestety, mimo, że znamy przysłowia, nie zawsze tę wiedzę stosujemy w praktyce. A szkoda, bo mądry Polak po szkodzie. Dlaczego dopiero po szkodzie a nie przed? No właśnie. W tym jest cały problem. Żałujemy , że nie postąpiliśmy inaczej w momencie, kiedy się coś dzieje, ale nie wyciągamy wniosków na przyszłość, Nie wyciągamy ich też niestety z własnej historii. Żyjemy chwilą , jak motyl, który żyje tylko jeden dzień.....
      LUDZIE ! Nie zawsze Solidarność postępowała właściwie. Nie wszystko co robiły rządy PO mi się podobało, ale nie przyszłoby mi do głowy, ani na szczęście nikomu z mojej rodziny, żeby oddawać głos na kogokolwiek innego ! Chodzi o załatwienie sprawy, o wykurzenie z nory ziejącego nienawiścią i skłócającego nas i odsunięcie tych, którzy łamią prawo i rujnują. WSZELKIMI MOŻLIWYMI WSPÓLNYMI SIŁAMI ! Nie pora na podgryzanie si i kłótnie ! Jeżeli ktoś tego nie rozumie to działa właśnie tak jak jest na rękę partii której nazwy nie wymienię ! Jeżeli WSZYSCY TEGO NIE ZROZUMIEMY to zostaniemy w tej czarnej dziurze na wieki wieków ! Podobno w piekle tylko kocioł z Polakami nie ma pilnującego diabła bo jak tylko ktoś wyskoczy wyżej to pozostali sami wciągają go za nogi do gorącej smoły. Myślę, że to dobra charakterystyka Polaków.
      Jest mi wstyd, że jestem Polką, chciała bym schować się w mysiej dziurze, tylko ze względu na swoje gabaryty nie dam rady.  Uwielbiam spacery, szczególnie w miłym towarzystwie, ale jestem wściekła, że zamiast spokojnie pospacerować po Łazienkach albo w innym miłym mojemu sercu miejscu muszę ciągle zamiast na spacer wychodzić na manifestację. Oczywiście, spotykam mnóstwo miłych, uśmiechniętych, kulturalnych osób i dobrze się przekonać, że jest nas aż tylu ! To zawsze podtrzymuje na duchu w trudnych czasach a ostatni czas jest naprawdę trudny, trudniejszy chyba niż czasy stalinowskiego i moczarowskiego  PRLu. No może nawet trudniejszy, niż czasy niemieckiej okupacji bo wtedy okupantami byli obcy, a teraz okupantami są swoi, którzy ulegli pokusie i polecieli na lep obiecanek kłamliwego przywódcy kłamliwej partii, której nazwy nie wymieniam…


   

ROCZNICA (kolejna)

      Jutro  kolejna rocznica katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem. Bardzo współczuję najbliższym wszystkich ofiar, bo strata bliskich zawsze boli. Niemal wszystkie rodziny osób, które poniosły w tym wypadku lotniczym śmierć, a przypominam, że zginęło 96 osób, obchodzą ten dzień nad mogiłami najbliższych. Wszyscy, oprócz prezesa partii której nie wymieniam, bo on nie jeździ do Krakowa. Zbudował symboliczny grób za IV bramą na Warszawskich Powązkach,  ale najczęściej  nakręca akcję pod Pałacem Namiestnikowskim na Krakowskim Przedmieściu, nazywanym niesłusznie Pałacem Prezydenckim.  Przypominam, że jeżeli już, to nie jest Pałac śp. Lecha Kaczyńskiego bo mieszkali w nim wszyscy poprzedni i mieszkają wszyscy następni prezydenci, jeśli chcą. To biuro z mieszkaniem służbowym i tyle ! 
    Tymczasem nikt inny, tylko my, zubożeli obywatele Polski, często bez pracy, bo przecież nie PiS jako partia, pokrywamy koszty sprzątania każdego miesiąca zniczy i zwiędniętych kwiatów z Krakowskiego Przedmieścia , ponieważ jest to opłacane z kasy miasta !



KŁAMSTWO

     Bywają  kłamstwa, można powiedzieć szlachetne i w dobrej wierze, tak zwane pobożne, tak jak  wmawianie ciężko choremu, że jest szansa na wyleczenie chociaż wszyscy wiedzą, że taka szansa jest znikoma. To właśnie szlachetne kłamstwo bo podtrzymuje na duchu i czasem pomaga jednak wyzdrowieć.
     Są jednak kłamstwa perfidne, niszczące, skłócające ludzi. Takim właśnie kłamstwem jest powtarzana od 6 lat, rzekoma „prawda” o katastrofie samolotu rządowego pod Smoleńskiem. Sprawę badało wiele komisji polskich, międzynarodowych, wypowiadało się na ten temat dziesiątki najbardziej szanowanych w świecie specjalistów do spraw budowy samolotów, badań nad katastrofami samolotowymi, specjalistów od nawigacji, i wszelkich innych specjalności. Byli powoływani przez kolejne rządy, przez rząd kraju na którego terenie zdarzyła się katastrofa. Wszyscy wydawali jednomyślne orzeczenie: to był wypadek a nie zamach!
    Po przejęciu władzy przez PiS znów sprawa powróciła ze zwielokrotnioną siłą. Dla udowodnienia idei fix rządzących powołano nową komisję i będą powoływane następne, do momentu, aż któraś jednoznacznie stwierdzi : to był zamach i udowodni to w sposób wielce prawdopodobny. Ostatnia komisja nie składa się ze specjalistów, ale z osób popierających rządzących, więc pewnie wyda stosowne oświadczenie.          Wszyscy doświadczeni, prawdziwi specjaliści, biorący udział w dotychczasowych komisjach, w tym prokuratorzy wojskowi, zostali pozwalniani lub porozsyłani po Polsce, byle z daleka od stolicy.
   Przypominam, że tej katastrofie zginęło 96 osób, ale tylko kilka, w tym osoby związane z PiS , poległo w zamachu. Pozostali zginęli normalnie. W katastrofie.
    A teraz wisienka na torcie. Kilka dni temu Pan Jarosław Kaczyński udzielał wywiadu w związku z kolejną rocznicą. Powiedział, że miał jakieś wewnętrzne przeczucie, żeby nie lecieć tym samolotem. To dlaczego posłał nim swojego brata bliźniaka ?
    


wtorek, 5 kwietnia 2016

Dyskredytacja

      
O partii, której nazwy nie wymieniam z zasady, mogłabym powiedzieć  to nie moje małpy, nie mój cyrk bo w koszmarze sennym nie przyszłoby mi do głowy żeby głosować na kogokolwiek z tej bandy zakompleksiałych nieudaczników, którzy mszczą się na wszystkich za wszystko. Najczęściej za swoje nieudacznictwo i własne niepowodzenia.
     Małpy rzeczywiście nie są moje, bo na nie, nie głosowaliśmy ani ja, ani nikt z mojej rodziny, ale cyrk niestety jest już mój, bo jestem zmuszona żyć, a właściwie wegetować w tym cyrku. 
      Na środku areny rozgrywa się w świetle jupiterów rzeź, w dodatku wmawia się nam, że to właśnie na nasze własne życzenie. Nowi właściciele cyrku niszczą wszystko, co się tylko da zniszczyć. Jednocześnie zwalają wszystko na poprzednią władzę, na emigrantów, imigrantów, na  Żydów, Unię Europejską, drugi gatunek Polaków z genami zdrady, na złodziei i komunistów a najchętniej  na naszego byłego premiera, Donalda Tuska, podejrzanego jak każdy, tym bardziej że jego dziadek, jako rdzenny Kaszub musiał służyć w Wermachcie, bo tam go powołano. 
     Prezes partii, co to jej nie wymieniam i główny udziałowiec akcji cyrku szuka winnych za wszystko dookoła, zamiast uderzyć się we własne piersi i zrobić porządny rachunek sumienia. Działa jak rasowy złodziej, pod osłoną nocy nie zwracając na nikogo uwagi. Musi mieć zawsze jakiegoś konkretnego wroga, bo urojeni wrogowie już mu nie wystarczą. Działa zza pleców innych, co nie jest trudne, bo jest, jak to się mówiło w czasach pana Zagłoby, "nikczemnego wzrostu" (nawet przemawiając staje na drabince, żeby pokazać swoją wyższość , przynajmniej fizyczną, nad otoczeniem. 
     Stworzony przez niego teatr marionetek , w którym lalki wykonują ciągle jakieś dziwne, zupełnie nieskoordynowane  kroki, nie cieszy się specjalna popularnością. Sztuki wystawia marne, aktorzy grają w zakurzonych i poplamionych kostiumach, ich maski są zniszczone a peruki zapchlone. Udają, że  zakwalifikowano ich do pierwszego sortu, ale tak naprawdę są poza wyborem. Wszelkie próby porozumienia się z nimi spełzają na niczym i przypominają dziecięca zabawę " w pomidora".
     Cały świat znakomicie się orientuje, co się w tym cyrku rozgrywa, świat to już nie ten sam świat z żelazną kurtyną co kiedyś. Ludzie podróżują o całym świecie, rodziny po tej i po tamtej stronie granic są , dzięki nowoczesnym osiągnięciom tak jak internet w stałym, codziennym kontakcie. Już nie jesteśmy mieszkańcami zaścianka ale obywatelami świata, czego nie może zrozumieć dyrektor tego zapchlonego cyrku. 
    Ponieważ nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, ale o to, żeby go gonić,  wysysa ze swojego brudnego palca ciągle jakiś nowych zmyślonych wrogów i rzuca je na pożarcie. Jednocześnie oskarża wszystkich o donoszenie i powodowanie wycieków tego, co się dzieje na arenie wszystkich dookoła.
   Najdziwniejsze jest to, że osoby dyskredytowane przez dyrektora cyrku i jego współpracowników cieszą się ogromnym poważaniem na arenie międzynarodowej, natomiast osoby stawiane na piedestale przez tegoż zupełnie nie są szanowane na zewnątrz lub wręcz postponowane. Szacunek? A kto powiedział, że szacunek otrzymuje się z nadania ?
     Właściciel cyrku oskarża wszystkich dookoła o dyskredytowanie jego pupilków. Czy można jednak dyskredytować kogoś, kto sam siebie tym, co robi i mówi, dyskredytuje ? Pewnie można, ale po co ?
      

Zwyczajny brak przyzwoitości



       Przełączając kanały i szukając interesujacego mnie filmu, zupełnym przypadkiem, natknęłam się na audycję "Fakty" i na fragment dotyczący sprawy antysemickiej nagonki na Pana Ambasadora Ryszarda S. Jestem naprawdę oburzona tą nagonką, odkąd o niej przeczytałam . Nagonki antysemickie w Polsce wybuchają co jakiś czas, chociaż Żydzi przybyli do Polski już za czasów Kazimierza Wielkiego. Wielu z tych, którzy są antysemitami często sami mają żydowskie korzenie tylko się do tego nie przyznają. Niestety moje pokolenie przeżywało marzec, wydarzenia pomarcowe  i stratę wielu przyjaciół, którzy musieli dobrowolnie przymusowo opuścić Polskę. Dodatkowo  upokarzano ich tym, że sami musieli pisać prośbę do premiera o odebranie im polskiego obywatelstwa chociaż wcale tego nie chcieli. Takie nagonki,są niestety codziennością Polski. Ja osobiście straszliwie się tego wstydzę i walczę z antysemityzmem tak jak z każdą nietolerancją z całych sił ! JESTEM NATOMIAST OBURZONA i zdziwiona wypowiedziami Pani Premier Szydło i Pana Ministra Waszczykowskiego na temat tej nagonki na Pana Ambasadora. Ich wypowiedzi były haniebne ! Te osoby MAJĄ OBOWIĄZEK bronić w takim przypadku urzędnika państwowego jakim jest Ambasador Polski, oficjalnie na to stanowisko wyznaczony.Jeżeli Pan Ambasador rządowi nie odpowiada,  lub ktoś z obozu rządzącego dybie na jego miejsce, to można go po prostu odwołać z placówki. Zwyczajnie. Zgodnie z obowiązującymi zasadami. ALE NIE MOŻNA POZWOLIĆ NA TAKĄ NAGONKĘ W PODOBNO DEMOKRATYCZNYM KRAJU !!!!! Od tego są premier i minister MSZ, żeby naszego ambasadora bronić. Pretensja, że Pan Ambasador ujawnił nagonkę na facebooku? I bardzo dobrze, bo jak jego pracodawcy go nie bronią, to musi bronić siebie i swojej rodziny sam ! Zwykła szczujnia stosująca stalinowsko - ubeckie metody rodem z zamierzchłych lat PRL !!!!!!!! Czy nie mieliśmy dosyć holokaustu i własnych pogromów żydowskich ? Ciągle jeszcze mi się wydaje że powinnam być dumna z Polski. Z Polski może tak ale z Polaków nie umiem już być dumna. Wstyd mi za nich. Szczególnie za tych jak sami siebie nazwali "pierwszego sortu" !

niedziela, 3 kwietnia 2016

Regulacja urodzin made in Poland


     Już od dłuższego czasu trwają w Polsce przepychanki na temat zapobiegania ciąży i aborcji. Wprawdzie sam Papież Franciszek mówi, że człowiek nie powinien płodzić dzieci bez zastanowienia i że dzieci nie powinny się rodzić jak króliki (w takim tempie i w takich ilościach) , ale kościół katolicki w Polsce ma inne zdanie na te tematy.  
       Według naszego kościoła katolickiego zapobieganie ciąży powinno być niedozwolone i aborcja również. Niezależnie od tego, czy urodzenie dziecka może grozić matce śmiercią. Nawet w przypadku, jeśli kobieta, czy dziewczynka zajdzie w ciąże w wyniku gwałtu. Badania prenatalne, na podstawie których można stwierdzić czy płód  jest uszkodzony genetycznie i czy zamiast dziecka nie urodzi się stworek, też nie powinno się wykonywać. Nawet takie chore czy uszkodzone dziecko trzeba urodzić. Często jednak dzięki badaniom prenatalnym wykonanym w porę można, robiąc dziecku operację jeszcze w łonie matki, umożliwić po urodzeniu normalne funkcjonowanie na świecie a jemu samemu pełną normalność fizyczną i psychiczną. 
      JAK ROZUMIEM w przypadku urodzenia przez kobietę dziecka poczętego w wyniku gwałtu , albo dziecka nienormalnego czy  uszkodzonego genetycznie BĘDZIE JE MOŻNA oddać na wychowanie i utrzymanie na najbliższą plebanię lub do pobliskiego oddziału organizacji „Pro live” ?????
Wobec tego mam apel skierowany do polskich mężczyzn. Szanowni Nasi Panowie ! Chyba się ze mną zgodzicie, że w dziele poczęcia dziecka współuczestniczycie z nami, kobietami. Wobec tego na równi z nami odpowiadacie za każde zapłodnienie i wobec tego zwalanie winy jedynie na kobiety i karanie ich tak ciężkimi restrykcjami za aborcję , uniemożliwiając przy tym zapobieganie ciąży jest wielce niesprawiedliwe. PROPONUJĘ ZATEM wydanie ustawy zakazującej, absolutnie zakazującej mężczyznom stosunków płciowych więcej niż do 5 razy w czasie całego ich życia płciowego i tylko w celu prokreacji (chyba 5 dzieci na jednego ojca wystarczy)? Nie będzie skoków w bok, nie będzie zabijania tysięcy plemników podczas przerywanego stosunku i koniec ! Księżom katolickim, braciom zakonnym i siostrom zakonnym należy wydać absolutny zakaz obcowania płciowego z kimkolwiek !!!!!!!!

Choroba czy epidemia ?



     Co to się dzieje ! W Polsce ostatnio jakaś choroba psychiczna szerzy się z zatrważającą prędkością. To już nie choroba a epidemia bo ogarnia coraz szersze kręgi społeczeństwa i nie ma szans  żeby cokolwiek zmieniło się na lepsze chociaż partia, której nie wymienię z nazwy ciągle mówi o "dobrych zmianach" , ale te dobre zmiany to zmiany tylko na gorsze. Niestety.... Powołana ma być jest komisja, która ma zbadać czy Komisja Wenecka wydała opinię "zgodną z prawem", w kraju, gdzie rząd prawo łamie.... Teraz z Bożej łaski dziennikarz, szef miernego pisma "Do rzeczy" , prawdopodobnie zagorzały katolik, śmie "sztorcować" głowę Kościoła Katolickiego, papieża tylko za to, że właśnie papież zachowuje się jak prawdziwy katolik! Jak ktoś jest naczelnym pisma o takim tytule to nie powinien gadać od rzeczy ! Czysta kpina! Komisja wenecka, która stoi na straży przestrzegania prawa w państwach członkowskich UE ma być sprawdzana przez nas, polaków i przez nasz rząd łamiący prawo, czy aby ona zgodnie z prawem działa!

     Biskupi apelują o pojednanie w Polsce - językiem partii rządzącej

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,19830026,biskupi-apeluja-o-pojednanie-w-polsce-jezykiem-partii-rzadzacej.html#ixzz44CSGi4sd


     Taaaak?????? Teraz apelują o zgodę w Polsce bo papież na horyzoncie i Światowe Dni Młodzieży... A po co mieszali się do wyborów i księżom pozwolili na to, żeby nawoływali do głosowania na sektę, której nazwy nie wymienię? Po co? Dlaczego nie powstrzymali księży przed mieszaniem się w politykę i sprawy świeckie? Pojednanie? Kto o nie prosi? Kłamczyński? Siedzi z tyłu i manipuluje, skłóca i dzieli, napuszcza Polaków na Polaków, obraża nas i upokarza a teraz jakieś pojednanie????? A co Kościół i episkopat robi przeciwko łamaniu prawa i niszczeniu demokracji? Wypowiada się? Ja nic nie słyszałam! Nieprawdopodobna bezczelność i pewność siebie ! Jest mi wszystko jedno bo i tak jestem drugiego sortu. Mogę pokazać gest Kozakiewicza i nawet ręka mi nie zadrży!
     Wreszcie coś do śmiechu. Lech Wałęsa, opluwany i pomawiany o współpracę z bezpieką był w USA i przemawiał w Kongresie Amerykańskim. Był przyjmowany z jak najbardziej należnymi mu honorami. Mateusz Kijowski, lider KODu, człowiek również opluwany przez wyznawców prezesa i większość parlamentarną jest obecnie w USA z delegacją KOD, będzie rozmawiał z ważnymi osobistościami i spotka się z osobą najważniejszą, Prezydentem USA Barakiem Obamą.  Tymczasem prezydent AD, świątobliwy i godny, łapiący hostię w locie, nie spotkał się z Prezydentem Obamą podczas ostatniej wizyty w Stanach , a na fb umieszczono montowane zdjęcie z wiadomością, że do takiego spotkania doszło... Wiadomość ta jest z bardzo wiarygodnego źródła, zamieszczona przez jedną ze znanych działaczek polonijnych, która jednak ogłupić się nie dała i nie jest zwolenniczką obecnej polskiej władzy...
     Życzę wszystkim dotąd jeszcze ślepym i żyjącym w zakłamaniu Polakom żeby zmądrzeli bo nam wszystkim drogo przyjdzie za tę głupotę zapłacić. Jeżeli tej epidemii choroby umysłowej nie zdusimy to ne starczy miejsc w szpitalach psychiatrycznych!
     

poniedziałek, 21 marca 2016

KOŃ A SPRAWA POLSKA

     Jakiś czas temu zostaliśmy w Polsce zelektryzowani wiadomością o kolejnym zawłaszczeniu, dokonanemu przez wiodącą w tej chwili partię, której nazwy nie wymieniam ze względów oczywistych : ani nie głosowałam na nich, ani ich nie popieram , ani nie zgadzam się z tym, co robią i jak się zachowują wobec nas wszystkich. 
     Otóż zwolniono wieloletnich dyrektorów, świetnie prosperujących polskich stadnin, znanych na wszystkich kontynentach i we wszystkich krajach świata. Na aukcji koni arabskich w Janowie Podlaskim zjawiają się miłośnicy koni  z wielu krajów, nawet z odległych Emiratów Arabskich.
     Nieważne kilkudziesięcioletnie doświadczenie tych osób, nieważne ich kontakty osobiste z innymi hodowcami koni na całym świecie. Jak niesie wieść gminna a wieści gminne niekoniecznie są dalekie od prawdy, pewien pan "poczuł się obrażony" przez jednego z dyrektorów stadniny. Korzystając z tego, że teraz "nasi są górą" pan ów podobno spowodował takie a nie inne decyzje personalne. Powód nieistotny. Powód zawsze się znajdzie jeśli ktoś się postara. 
     Pragnę zauważyć, że stadnina to nie poletko doświadczalne dla domorosłych działkowiczów, którzy nie rozróżniają zadu konia od jego przodu i nigdy nawet konno nie jeździli. Stadnina to miejsce gdzie przez całe dziesięciolecia hoduje się konie, niezwykle rasowe, posiadające własne drzewa genealogiczne. Hodowla została przerwana podczas II Wojny Światowej. Zaraz po wyzwoleniu, dawni pracownicy zaczęli odbudowywać to, co zniszczyła wojna. 
     Co jest potrzebne, aby pracować z końmi i dla koni? Potrzebne jest serce i ogromna wiedza, a tego, tak myślę członkom partii której nie wymieniam, zdecydowanie brakuje! Jak można manipulować żywymi istotami w gierkach politycznych? To ostatnie draństwo. Araby i inne konie z naszych stadnin to nie koniki na szachownicy!Durni którzy tego nie pojmują może byłoby warto przyciąć PO ŁAPACH za majdrowanie przy stadninach szpicrutą raz a porządnie ?
      W efekcie tych politycznych manipulacji jednym z dyrektorów, na miejsce tych starych, doświadczonych,  został pan który "zawsze lubił koniki" chociaż nigdy konno nie jeździł więc nie wiadomo, czy odróżnia koński zad od przodu. Jak go koń kopnie to może będzie wiedział, że podszedł z niewłaściwej strony.....

UWAGA : Ciąg dalszy sprawy w poście powyżej, zatytułowanym : Aneks do postu KOŃ A SPRAWA POLSKA

O JANIE KARSKIM W GEORGETOWN UNIVERSITY

Pan Ambasador Ryszard Schnepf umieścił post o spotkaniu, które odbyło się w Georgetown University, poświęcone pamięci wybitnego i bardzo zasłużonego Polaka, Pana Jana Karskiego:

Znakomite, momentami wstrząsające spotkanie w wybitnym gronie: b. sekretarz stanu Madeleine Albright, prof. Brzeziński, rabin White. Piękną salę konferencyjną wypełniło ponad 500 gości żeby wysłuchać wspomnień o naszym bohaterze. Profesor Brzeziński wstrząsnął słuchaczami mówiąc, że Karski nosił w sercu dwa uczucia: radość z wolności, którą odzyskała Ojczyzna i wielki smutek po tym jak bezradnie patrzył na zagładę Narodu Żydowskiego. Rabin White, przyjaciel Karskiego z lat uniwersyteckich dodał, że Jan Karski nigdy nie pozbył się dręczącej go myśli, że "przecież mógłby zrobić coś jeszcze, coś więcej...". Ale my wiemy, że uczynił tak wiele jak nikt inny.

To ogromnie smutne, że świat portafi docenić Polaków a Polacy Polaków nie . Potrafią jedynie opluwać tak, jak to robi partia której z zasady nazwy nie wymieniam. Nikt jeszcze za czasów pokoju tak całego narodu nie upodlił jak oni, nazywając rodaków drugim, gorszym sortem, złodziejami, komunistani, ludźmi z genami zdrady i współpracownikami Gestapo. Tylko dlatego, że rozsądni, myślący ludzie nie przeciwstawiaja się bezprawiu, łąmaniu demokracji i burzeniu panującego w państwie porządku prawnego. Właściwie nie tylko smutne, ale tragiczne!

niedziela, 13 marca 2016

O Bolku i Lolku. Bajka dla dorosłych.



   Bolek, Bolka, Bolkowi, o Bolku. A gdzie podziewa się Lolek? Lolek przemyka się do swojej willi przez garaż, w otoczeniu licznej gwardii przybocznej , chłopów jak dęby. Słabsi nie mieli by siły nosić drabinki z której zazwyczaj przemawia Lolek. Stojąc na niej staje się wyższy, silniejszy i ważny. Najważniejszy ze wszystkich ważnych.  Lolek jest wredny. Czai się z procą za rogiem, albo kryje się w cieniu i zawsze za czyimiś plecami. Za plecami innych czuje się bezpieczny i spokojnie może pociągać za sznurki swoich marionetek. Zaczajony, zza pleców strzela z procy haczykami. Znienacka. Podstępnie. Strzela i ucieka do swojego kota. Nigdy nie kochał nikogo.  Tylko kota kocha. Kot jest potrzebny do odwracania go ogonem. Jednego kota, przez to ciągłe odwracanie, już zamęczył.  Kiedyś Bolek i Lolek byli podobno dobrymi kolegami. Teraz Lolek bardzo nienawidzi Bolka. Strasznie mu zazdrości. Zazdrości wszystkiego : żony, dzieci, wnuków i tego, że Bolka wszyscy na całym świecie bardzo lubią i cenią. Zazdrości mu że to Bolek a nie on, Lolek był internowany. Jest zły, że kiedyś Bolek przeskoczył przez płot. Dlatego Lolek usiłuje zrobić wszystko,  co tylko można, żeby Bolka zniszczyć. To mu się nie uda! My wszyscy drugiego sortu, z genami zdrady, komuniści i złodzieje, zakazane mordy,  jak nas przezywa niegrzeczny i złośliwy Lolek, po prostu kochamy Bolka ! Bolek ma wąsy i jest zawsze uśmiechnięty. Może dlatego go kochamy.

Starsza Pani czuje się rozczarowana

     Moja 94 letnia Mama, osoba, jak to osoby w tym wieku, wierząca i praktykująca, chociaż bez dewocji, właśnie oburzona odeszła od telewizora po dzisiejszej, niedzielnej mszy świętej. Msza święta z okazji 3 lecia pontyfikatu Papieża Franciszka i 10 rocznicy Zjazdu Gnieźnieńskieo była koncelebrowana właśnie w Gnieźnie. Oprócz polskich duchownych byli obecni przedstawiciele wszystkich kościołów w Polsce. NIESTETY NIE BYŁO NIKOGO REPREZENTUJĄCEGO NASZ OBECNY RZĄD !!!!!! To po prostu wstyd i żenada! Ani Pana łąpiącego w locie hostię, ani Pani Premier ani żadnego z ministrów. Podobno mamy konkordat i szczycicie się tym Państwo a nie potraficie się zachować i wysłać nikogo jako swojego przedstawiciela na taką uroczystość.... Chyba, że moja Mama jest już taka stara, głucha i ślepa , że nikogo nie dojrzała ani nie usłyszała, żeby go wymieniali! Oznak Altzheimera u niej niej nie zauważyłam bo nie głosowała na partię, której nazwy z obrzydzeniem nawet nie będę wymieniała!  Moja Mama należy tak samo jak ja, do gorszego sortu a geny zdrady odziedziczyłam  oczywiście po przodkach ! 

Drugi gatunek "nienawidzący" Polski według PiS

Właśnie jak się okazuje gorszym sortem jest teraz każdy przyzwoity, uczciwy, inteligentny człowiek.... Teraz napuszczają nas na Żydów, chociaż prawie wszyscy są na emigracji. Potem będą napuszczali na brunetów, łysych, blondynów i szpakowatych, ogolonych i nieogolonych. Może do jasnej ciasnej opamiętajcie się roztrząsacze g...... nie będziecie nas wszystkich ochlapywać tylko dlatego, że macie jakieś schizy i zahamowania! Wynoście się w kosmos tylko poza orbitę ziemską!      Nigdy nie byłam na żadnym stanowisku i nie walczę o nie. Nie byłam i nie jestem "dzieckiem resortowym", chociaż znam takie osoby. Jedni są sympatyczni i "normalni", inni są zarozumiałymi bufonami. To zależy chyba od wychowania, a nie od zawodu i pozycji rodziców czy dziadków. Jestem emerytką, walczę o przeżycie i o spokojny byt w wolnym, demokratycznym państwie. Dosyć stalinowskiego zamordyzmu, skłócania i obrabiania tyłków !!!!!! DOSYĆ DO JASNEJ CHROBY!!!!!!!! Mam przyjaciół Żydów, kocham ich i lubię. Żadne napaści ze strony partii, której nie wymienię, mojego zdania na ten temat nie zmienią !!!!!! Mam znajomych i przyjaciół Niemców, Rosjan, Ormian, Czechów i Słowaków, Serbów, Czarnogórców i Chorwatów! Mam też znajomych muzułmanów (Bośniaków) .
     Nikogo nie nienawidzę. To członkowie i sympatycy partii, której nadal nie wymieniam, nienawidzą, chociaż biegają do kościoła, bywa, że łapią hostię w locie i mienią się prawdziwymi Polakami-katolikami. A gdzie katolickie miłosierdzie?
     W dodatku oskarża się nas o nienawiść do Polski. To dla mnie najgorsza obraza więc uwaga bo mogę naprawdę stracić cierpliwość i .... walnąć kogoś torbą, jak moja ulubiona dziennikarka !
     To właśnie my, drugi sort naprawdę kochamy nasz kraj i nic w nim nie psujemy! Kochamy Polskę wolną i demokratyczną a nie uciśnioną i zawłaszczoną! Niech nikt nam nie próbuje niczego wmawiać bo i tak nie uwierzymy!

Stara baba spaceruje

    

 Tak. Jestem sympatyczką KOD i uczestniczką wszystkich niemal manifestacji jakie sie do tej pory odbyły w Warszawie, czy sie to komuś podoba czy nie. Jestem zdecydowanie drugiego sortu, jeśli pierwszy sort to ludzie, którzy obecnie sprawują władzę w mojej ojczyźnie. Nie z wyboru mojego, nie z wyboru mojej rodziny ani moich przyjaciół bo tak się szczęśliwie składa, że wszyscy jesteśmy tego paskudnego , poniżanego i obrażanego drugiego sortu. 
     Nawet mojej bardzo leciwej, bo 94 letniej Mamie nie przemknęłoby przez myśl, żeby głosować na partię, której nazwy nie będę tu wymieniała. Ona już biedaczka nie jest już w stanie uczestniczyć  w naszych KODowskich manifestacjach, ale zawsze tkwi przed telewizorem i ogląda transmisje (oczywiście TVN) a kiedy wychodzę manifestować wpycha mi do kieszeni garść milanowskich krówek " bo dobrze jest mieć zawsze przy sobie coś słodkiego". Mama bardzo się denerwuje bo choć ma bardzo dobrą pamięć , jakiej nie ma niejeden młodszy, nie pamięta żadnej władzy tak bezczelnie robiącej Polaków w bambuko, w dodatku na własne życzenie. A to tylko dlatego, że niewykształceni, prości ludzie z wiosek i miasteczek, zasłuchani w nawoływanie z ambon kościołów, zupełnie niezorientowani o co tak naprawdę chodzi, głosowali jak głosowali, a inni, z lenistwa nie poszli głosować  ! no  stałą się prawdziwa tragedia która nie wiadomo czym się skończy, oby bez przelewu czyjejkolwiek krwi. 
     Mamie przypominają się powojenne czasy stalinowskie, jakie przyszło jej przeżywać tuż po tym, jak z ulgą wróciła z obozu pracy do "wolnej Ojczyzny",  Podobno sposoby żeby zgnoić przeciwników politycznych, myślących inaczej niż nakazywała władza i niepokornych były bardzo podobne : też ich opluwano, szukano na nich "haków" a jeśli ich nie było to preparowano je, byle tylko znaleźć powód do zniszczenia ludzi myślących.
    Wczoraj jechałam właśnie na kolejną manifestację pod gmach Trybunału Konstytucyjnego w jego obronie bo to ostoja i świadectwo demokracji jakim jest trójpodział władzy, z uporem maniaka niszczony przez partię której nazwy nie wymieniam.  Autobus był pełen uśmiechniętych i zadowolonych ludzi starych, młodych i najmłodszych. Wszyscy jechali z jednego powodu i w jednym kierunku, Nagle obok mnie usiadł pan, pewnie mój równolatek, trudno ocenić bo miał minę jakby mu siedem wsi spalono i usiłował mnie wciągnąć w rozmowę : eh stare dziady i stare baby, robią tłok w autobusie i jadą żeby łazić po ulicy. Rzygać się chce po prostu... Z pana tryskała nienawiść tak jak z wielu członków i sympatyków partii której nie wymieniam. Powiedziałam, że ja też jestem starą babą i właśnie jadę sobie połazić. To chyba zdrowo dla niej samej i dla rodziny jeżeli stara baba spaceruje, zamiast siedzieć w domu i zrzędzić? Starym, zrzędliwym dziadom jak ten pan z autobusu też pewnie na zdrowie wyszedłby spacer p ulicy w miłym, uśmiechniętym towarzystwie takich samych starych jak on.

sobota, 12 marca 2016

Lipcowy szczyt NATO co Wy na to ?



Na początku lipca planowany jest w Polsce szczyt NATO. Wczoraj w nocy (nauczyłam się nocnych posiedzeń od PiSu) dowiedziałam się, że podobno do sejmu trafił projekt ustawy, zabraniającej zgromadzeń podczas planowanego szczytu NATO. Co oznacza słowo „zgromadzenie” ? Czy dwie osoby, trzy osoby to już zgromadzenie czy jeszcze nie? Czy muszą być to osoby stojące w jednym miejscu? A jeżeli będą spacerować sobie spokojnie z dziećmi w wózkach, na rowerkach i hulajnogach , dziadkami, babciami i psami to będzie wolno czy też nie? Jeśli rodzina jest na przykład siedmioosobowa : dwoje rodziców, babcia , dziadek i troje dzieci to nie będą mogli razem spacerować bo ich służby rozgonią za bezprawne gromadzenie się? A pies na smyczy będzie się liczył jako dodatkowa osoba czy nie? Obywatele, szczególnie ci gorszego sortu z genami zdrady nie mogą spacerować z flagami bo to się nie podoba ? To wybierzmy się na spacer pojedynczo i parami z balonikami, które będą opatrzone odpowiednimi napisami. Baloniki – dowody obywatelskiej niesubordynacji zawsze można wypuścić w niebo. Dowodów nie będzie. Polecą tam, gdzie nie raczej dotrze żaden kapuś.